Dziennik Gazeta Prawana logo

Co się stało z ekonomią współdzielenia?

Uber, chcąc przetrwać, rozszerzył ofertę dostaw jedzenia, które okazały się jednym z jego najbardziej dochodowych segmentów
Uber, chcąc przetrwać, rozszerzył ofertę dostaw jedzenia, które okazały się jednym z jego najbardziej dochodowych segmentówMateriały prasowe / fot. Paweł Wodzyński/East News
27 marca 2025

P o kryzysie finansowym kilkanaście lat temu odpowiedzią na problemy kapitalizmu miała być ekonomia współdzielenia. W dużym skrócie: własność miała zostać zastąpiona przez ideę najmu, często krótkoterminowego. Młode pokolenie wchodzące na rynek pracy miało nie chcieć mieć na własność, a tylko korzystać. Coś chyba poszło inaczej, niż się spodziewali technooptymiści.

Do tej refleksji skłoniło mnie wycofanie się z najmu krótkoterminowego przez firmę Panek. Nie będzie już można na minuty jeździć niektórymi starymi samochodami. Ponad dekadę temu wiele osób było pewnych, że przestaniemy kupować auta, do pracy będziemy dojeżdżać razem z sąsiadami, a na urlopy wyjeżdżać będziemy do ludzi poznanych w internecie i spać na ich kanapach. Całe segmenty gospodarki miały szansę przestać istnieć, bo wydawalibyśmy mniej i inaczej. Dzięki mniejszej konsumpcji i oszczędzaniu ratowalibyśmy też planetę przed konsumpcjonizmem.

W 2010 r. Rachel Botsman, badaczka nowych technologii i ekonomii współdzielenia, zapisała w swojej książce: „Dzielenie się to przyszłość naszego świata, w którym przesadziliśmy z konsumpcją. Ekonomia współdzielenia korzysta z waluty innej niż pieniądz: z zaufania.”

Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.