Mniej więcej
Poznaliśmy dane o gospodarce w styczniu. 12-miesięczna inflacja podskoczyła do 5,3 proc. z 4,7 proc. odnotowanych w grudniu ub.r. Wzrost płac w sektorze przedsiębiorstw spowolnił do 9,2 proc., co oznacza najsłabszą dynamikę od października 2021 r. W ujęciu realnym średnia płaca zwiększyła się o 3,7 proc., najmniej od grudnia 2023 r. Ale przede wszystkim nadal nie ma wyczekiwanego ożywienia w przemyśle. Wciąż miesiące wzrostowe przeplatają się ze spadkowymi (decyduje o tym w znacznej mierze układ dni roboczych). W styczniu był 1-proc. spadek. Choć nie cały przemysł jest w stagnacji. Produkcja dóbr konsumpcyjnych nietrwałych była o 4,6 proc. wyższa niż rok wcześniej, a dóbr zaopatrzeniowych – o 4,0 proc. © Ⓟ
Przemysł słaby, budownictwo trochę mocniejsze
Ponad 200 mld zł deficytu i się nie zatrzymujemy
W 2024 r. budżet centralny zanotował ujemne saldo w wysokości 211 mld zł. To o prawie 30 mld zł mniej, niż zakładała znowelizowana ustawa budżetowa, ale te oszczędności nie są na tyle znaczące, by mieć większy powód do zadowolenia. Od pewnego czasu – ściślej od 2023 r., czyli od ostatniego roku rządów PiS – znalazły się na mocno wznoszącej trajektorii. To rezultat inflacji, większych kwot przeznaczanych na obronność, ale też hojności w zakresie świadczeń społecznych. Dochody początkowo również szybko rosły (pomogła inflacja), ale ubiegły rok przyniósł już znaczne spowolnienie. Martwiliśmy się o realizację napiętego planu wpływów budżetowych. Teraz zakładany wzrost nie wygląda specjalnie ambitnie. Za to dynamika wydatków musi nieco spowolnić, żebyśmy się przynajmniej zmieścili w limicie deficytu, wyznaczonym w 2025 r. na niecałe 289 mld zł. ©Ⓟ
Czego młodzi chcą od Unii
Najważniejszym priorytetem dla UE powinno być przeciwdziałanie rosnącym kosztom życia, oceniają młodzi Europejczycy. Z opublikowanych właśnie wyników jesiennego badania wśród obywateli UE w wieku 16–30 lat wynika, że w całej Wspólnocie to najważniejszy problem dla 40 proc. respondentów. W Polsce obawy przed rosnącymi cenami są nawet większe: mówiło o tym 46 proc. ankietowanych. O ile w całej UE na drugim miejscu jest środowisko naturalne, o tyle u nas częściej były wskazywane kwestie związane z rynkiem pracy, edukacją czy ze zdrowiem. Poparcie dla UE wśród młodych ludzi w całej Unii i w Polsce jest na podobnym poziomie: ok. 60 proc. z nich jest na „tak” (choć połowa tej grupy, a u nas trochę więcej niż połowa, popiera Unię, ale niekoniecznie jej obecny sposób działania). ©Ⓟ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.