Wojny klasowe to teraz wojny handlowe
O tej porze roku zawsze prezentuję wyniki autorskiego i subiektywnego rankingu na ekonomistę roku. Wyróżniam naukowców, których prace mówią nam o gospodarce coś nowego oraz są inspirujące. Ekonomistą 2024 r. jest Michael Pettis.
Jeśli jeszcze nie znacie jego (napisanej do spółki z Matthew Kleinem) książki „Wojny handlowe to wojny klasowe”, to warto po nią sięgnąć. Rzecz ukazała się w 2024 r. w polskim tłumaczeniu. I choć praca miała premierę cztery lata temu, to… nawet lepiej. Bo akurat w tym wypadku czas pokazał, że spostrzeżenia Pettisa trzymają się mocno. Mało tego, rzeczywistość pokazuje, że racja jest po jego stronie.
Pettis zajmuje się światowymi nierównowagami handlowymi. Chodzi o znany fakt, że są kraje, które eksportują znacznie więcej od innych – a ponieważ międzynarodowy handel tworzy obieg zamknięty, to sprawia, że nadwyżka u nich musi powodować deficyt u importerów. Problem polega na tym, że towarzyszy temu schizofreniczna opowieść każąca nam wierzyć, że tylko ci, którzy eksportują, są dobrzy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.