Polskie drogi w dużej mierze budują już polskie firmy. Spółki rosną w siłę
Po wielu latach dominacji zagranicznych firm na budowach naszych dróg teraz coraz mocniejsza jest rola rodzimych spółek. Według najnowszego zestawienia GDDKiA w pierwszej piątce firm z największym portfelem zamówień są już trzy podmioty z całkowicie polskim kapitałem.
– Od czasu transformacji ustrojowej 35 lat temu nikt nie zadbał, by w ramach patriotyzmu gospodarczego na bazie dawnych firm państwowych stworzyć podmioty, które byłyby przeciwwagą dla podmiotów zagranicznych i mogły z nimi skutecznie konkurować – mówił nam w zeszłym roku Jerzy Mirgos, prezes Mirbudu. Dodał, że w zamian mieliśmy pełną otwartość naszego rynku na firmy z całego świata, w tym także z wielu krajów azjatyckich. I rzeczywiście, w przypadku wartego wiele miliardów programu budowy dróg i autostrad przez długie lata jego beneficjentami były głównie firmy zagraniczne lub podmioty działające od lat w Polsce, lecz przejęte w dużej części przez zachodnie grupy budowlane. Jeszcze 10 lat temu w czołówce firm z największym portfelem zleceń od GDDKiA oprócz Budimeksu (ponad 50 proc. akcji należy do hiszpańskiego Ferroviala) były wyłącznie takie podmioty, jak Strabag (Austria), Mota Engil (dawniej portugalska, a dwa lata temu spółka wydzielona dla Europy Środkowej została przejęta przez Węgrów), Porr (Austria), Polaqua (hiszpańska grupa Dragados) czy włoskie Astaldi.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.