Polscy przewoźnicy skracają terminy płatności, a kontrahenci płacą coraz później
W pierwszym kwartale tego roku polscy przewoźnicy czekali na zapłatę faktur średnio 63 dni. To o jeden dzień dłużej niż na koniec 2025 r., mimo że w tym czasie skrócili terminy płatności o 10 dni. Pogorszyła się jednak dyscyplina płatnicza kontrahentów.
W I kwartale tego roku przewoźnicy zdecydowali się na skrócenie terminów płatności za swoje usługi do 43 dni z 53 dni na koniec 2025 r. To najkrótszy termin od co najmniej 2023 r. – wynika z najnowszego Indeksu Płatności Malcom Finance, autorskiego wskaźnika opartego na analizie faktur, który mierzy rzeczywisty czas od wystawienia faktury do otrzymania zapłaty. Chcieli w ten sposób szybciej odzyskiwać należności, poprawić swoją płynność finansową i ograniczyć zamrażanie kapitału. Czas jednak pokazał, że wdrożone rozwiązanie nie przyniosło oczekiwanego efektu. A to dlatego, że jednocześnie kontrahenci wydłużyli swój czas na uregulowanie płatności. Średnie opóźnienie wynosi już 20 dni, podczas gdy na koniec 2025 r. było to 9 dni, a przed rokiem wynosiło 13 dni. W efekcie rzeczywisty czas oczekiwania na zapłatę ponownie przekroczył dwa miesiące, co oznacza, że przez ten czas finansują działalność z własnych środków: od paliwa i wynagrodzeń kierowców po leasing pojazdów, zanim otrzymają zapłatę za wykonaną usługę.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.