Będzie lepiej, jeśli Europa wyjdzie z kłopotów
Kontynuacja wzrostu gospodarczego, niewielki spadek bezrobocia, ale też rosnący do niebezpiecznego poziomu dług publiczny - tak będzie wyglądał rok 2011 według członków Rady Monitorującej "DGP". By nie spełniły się najczarniejsze scenariusze, nasi eksperci zachęcają rząd do przeprowadzenia prawdziwych reform
Choć przyszły rok powinien być lepszy od obecnego, to jednak rośnie skala zagrożeń i zwiększa się niepewność. Można zaryzykować twierdzenie, że w 2011 r. znaków zapytania wcale nie będzie mniej niż w 2009, kiedy po upadku Lehman Brothers świat wpadł w potężne tarapaty. O ile w 2008 roku kłopoty zaczęły się od USA, tym razem punktem zapalnym może się okazać nasze najbliższe otoczenie: strefa euro.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.