Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Europy nie stać na krótszy czas pracy

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

ROZMOWA

JĘDRZEJ BIELECKI:

MARC STOCKER*:

Niektóre państwa, jak Niemcy czy Belgia, w ostatnim roku w obliczu kryzysu też zaczęły ograniczać ustawowy czas pracy, aby powstrzymać masowe zwolnienia pracowników. Mam jednak nadzieję, że to tylko przejściowe rozwiązanie.

Europy nie stać na takie pomysły. Ludność kontynentu się starzeje. W przyszłości każdy pracownik będzie musiał utrzymać coraz więcej osób na emeryturze. Wtedy trzeba będzie z niego "wycisnąć wszystko". Natomiast ograniczenie czasu pracy zmniejsza potencjał gospodarki. Jeśli pójdziemy w tym kierunku, finanse publiczne Unii tego nie wytrzymają. System się załamie.

To zależy od poziomu rozwoju gospodarki danego kraju. Tu nie ma jednej reguły, a Bruksela nie powinna w to ingerować. Moglibyśmy uniknąć wydłużenia czasu pracy i utrzymać konkurencyjność wobec Chin pod jednym warunkiem: że proporcjonalnie obniżymy zarobki. A na to nie ma zgody politycznej. Dodatkowo oznaczałoby to, że wzrost gospodarczy w Unii stanąłby w miejscu. Musielibyśmy zadowolić się tym, co mamy.

Nicolas Sarkozy już wprowadził bardzo wiele wyjątków do ustawy o 35 godzinach: ci, którzy tego chcą, mogą pracować więcej. Problem w tym, że te nadgodziny są subsydiowane przez państwo. Nawet on w obliczu kryzysu nie odważył się ostatecznie cofnąć ustawy o 35 godzinach pracy. Ale taki system subsydiowania pracy w długim okresie nie jest do utrzymania.

, główny ekonomista federacji unijnych przedsiębiorców BusinessEurope

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.