Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Ben Bernanke: Ameryka zarobi na wykupie toksycznych długów

29 czerwca 2018

Szef banku centralnego USA uważa, że pieniądze wyłożone na ratowanie finansowych gigantów zwrócą się z nawiązką

Szef banku centralnego USA Ben Bernanke ogłosił, że amerykański podatnik nie dopłaci do tzw. bailoutu, czyli liczonej w setkach miliardów dolarów pożyczce, jaką władze wydały na wykup toksycznych długów najważniejszych firm w sektorze finansowym. Szef Fed jest przekonany, że na kredycie pomocowym - dla zagrożonych kryzysem gigantów - państwu uda się wręcz zarobić. Zyski mają być przeznaczone na program walki z rosnącym w USA bezrobociem.

- Jesteśmy w całkiem niezłej formie - oświadczył Bernanke w poniedziałkowej (w nocy z poniedziałku na wtorek polskiego czasu) mowie wygłoszonej do członków Economic Club w Waszyngtonie. Dodał, że Rezerwa Federalna spodziewa się zysków z bezprecedensowej pożyczki. Fed dofinansował firmy kwotą 2,2 bln dol. Pomoc polegała między innymi na dawaniu nisko oprocentowanych pożyczek krótkoterminowych. To właśnie na ich spłacie według Bernankego fiskus może zarobić. Na razie prezes Fed nie chce ujawnić prognoz, jakiego rzędu będzie to zysk.

Przykładem terminowego spłacania bailoutu jest w USA AIG. Gigant rynku ubezpieczeniowego dostał największą pomoc od państwa - około 90 mld dol. Do dziś bank centralny przejął warte 70 mld dol. akcje kilku spółek należących do tego holdingu. AIG pozostało jedynie 20 mld dol. do oddania w gotówce.

Znacznie lepiej, niż się spodziewano, idzie też spłacanie rządowego bailoutu w ramach funduszu TARP, czyli Programu Spłaty Toksycznych Długów. Jeszcze w sierpniu prezydencka administracja szacowała, że z wydanych na ten cel 700 mld dol. połowa zostanie w ciągu 10 lat roztrwoniona. Przedwczoraj Ben Bernanke ogłosił, że rząd najprawdopodobniej odzyska jednak o 200 mld dol. więcej, chociażby z tego powodu, że kolejny z odbiorców federalnej pomocy, czyli Bank of America, poinformował, że wkrótce odda 45 mld dol. z bailoutu.

- Ten ostrożny optymizm na tyle poruszył Waszyngton, że kongresmeni już dzielą skórę na niedźwiedziu. Pomysłów na to, co zrobić z odzyskanymi pieniędzmi nie brakuje, tymczasem te szacunkowe dane nie świadczą jeszcze o tym, że cała operacja pt. bailout się powiodła - komentuje w rozmowie z nami Michael McDonald z Brookings Institution.

Tymczasem liderzy demokratycznej większości w Izbie Reprezentantów już debatują, jak odzyskane 200 mld wydać. Ich zdaniem większość pieniędzy powinna zostać przeznaczona na walkę z bezrobociem. Na początku grudnia sięgnęło ono 10,2 proc., najwięcej od 26 lat.

Gdy zamykaliśmy to wydanie DGP, Barack Obama miał wygłosić w Brookings Institution przemówienie na temat sytuacji gospodarczej Stanów Zjednoczonych, w którym - jak stwierdził wcześniej sekretarz prasowy Białego Domu Robert Gibbs - prezydent miał poprzeć projekt ustawy wykorzystującej pomysł swoich partyjnych kolegów.

@RY1@i02/2009/240/i02.2009.240.000.009a.002.jpg@RY2@

Szef Rezerwy Federalnej Ben Bernanke

AFP

Sekretarz skarbu USA w ramach funduszu TARP miał do dyspozycji 700 mld dol. Największą pomoc - 40 mld dol. - dostał ubezpieczyciel American International Group. Identyczną sumę przeznaczono w sumie na tzw. program systematycznie zagrożonych instytucji, czyli proporcjonalnego wsparcia najbardziej obciążonych toksycznymi aktywami firm sektora finansowego w USA. Kolejne 40 mld dol. wydano na przejęcie przez państwo udziałów w Citigroup i Bank of America. Zastrzyk gotówki miał obydwu bankom pomóc w odzyskaniu płynności. 12,5 mln dol. zarezerwowano na zabezpieczenie kredytów wydawanych przez wspomniane instytucje. Resztę przeznaczono na pomoc dla tysięcy mniejszych banków i kas pożyczkowych.

tyle odzyskał do tej pory rząd USA z funduszu na ratowanie gigantów rynku finansowego

radoslaw.korzycki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.