Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Słaby juan broni się przed naciskami Obamy

3 lipca 2018

Najważniejszym celem wizyty prezydenta Baracka Obamy w Chinach były naciski na komunistyczne władze, by te uwolniły juana - ujawnił wczoraj amerykański ambasador w Pekinie John Huntsman.

Urynkowienie kursu chińskiej waluty miałoby kluczowe znaczenie dla światowej gospodarki. Efektem takiej decyzji byłby szybki wzrost wartości juana i tym samym koniec epoki tanich chińskich towarów. Analitycy są jednak zgodni: Pekin słów Obamy nie potraktuje poważnie, bo to nie leży w jego interesie.

Prezydent USA - według słów Huntsmana - domagał się od swojego chińskiego odpowiednika Hu Jintao i premiera Wen Jiabao, by rozpoczęli reformę zarządzania walutą jeszcze przed latem 2010 roku. Właśnie na połowę przyszłego roku zaplanowano rozpoczęcie negocjacji o nowych warunkach wymiany handlowej między obydwoma zainteresowanymi krajami. Wcześniej z podobnie brzmiącą prośbą do Pekinu wystąpił szef Międzynarodowego Funduszu Walutowego Dominique Strauss-Kahn.

Chiński bank centralny utrzymuje od lipca 2008 roku wartość juana na tym samym, niezmienionym poziomie, czyli 6,83 do dolara. Jest to dla niego niezwykle korzystne. Pozwala sprzedawać chińskie produkty poniżej ich realnej wartości i napędza eksport. Stanom Zjednoczonym najbardziej przeszkadza w tej sytuacji to, że sztywny kurs chińskiej waluty wzmaga ich deficyt handlowy.

Oprócz bardzo ogólnych deklaracji o konieczności rewizji strategii gospodarczej niewiele wskazuje na to, by komunistyczne władze rzeczywiście zdecydowały się na urynkowienie juana. Eksperci są zdania, że w Pekinie ścierają się dwie opcje. Jedną jest lobby przemysłowe, któremu zależy na utrzymaniu status quo w postaci możliwie najtańszego eksportu, drugą - bank centralny obawiający się, że sztuczne utrzymywanie kursu na dłuższą metę zrujnuje gospodarkę. - Producenci zdają się mieć dzisiaj przewagę. Tym bardziej że światowy kryzys i tak spowodował spadek eksportu. Władze najpewniej pójdą tą drogą. Nie spodziewam się, by wartość juana w najbliższym czasie zaczęła rosnąć - mówi nam Victor Shih, ekonomista z Northwestern University.

radoslaw.korzycki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.