Dziennik Gazeta Prawana logo

Zmiany w emeryturach albo cięcia

2 lipca 2018

Plan konsolidacji i rozwoju ma pomóc w zrealizowaniu dwóch celów.

Pierwszy to ominięcie progu 55 proc. długu publicznego w relacji do PKB. Drugi - zmniejszenie deficytu sektora finansów publicznych poniżej 3 proc. w ciągu trzech lat.

Od tego zależy, czy wejdziemy do euro. Domaga się tego od nas Komisja Europejska, która wdrożyła tzw. procedurę nadmiernego deficytu. Gdyby nie udało się tego zrobić, Bruksela może wstrzymać transfer do Polski unijnych funduszy.

Ale jeszcze groźniejsze konsekwencje miałoby przekroczenie progu 55 proc. z ustawy o finansach publicznych. Gdyby tak się stało w 2010 roku, to w projekcie budżetu na rok 2011 nie mogłoby być mowy o podwyżkach dla budżetówki, a renty i emerytury mogłyby być podwyższone tylko o poziom inflacji. Pojawiłaby się nawet groźba przygotowania budżetu na rok 2011 bez deficytu budżetowego, co oznacza kilkadziesiąt miliardów złotych cięć. A w 2011 mają się odbyć wybory parlamentarne i PO ma walczyć o kontynuację rządów.

Największe wydatki dotyczą dotacji na renty i emerytury, dlatego częścią planu konsolidacji i rozwoju mogą być kolejne zmiany w systemie emerytalnym. Jak do tej pory Tuskowi udało się przeforsować emerytury pomostowe. Teraz rozważa zajęcie się kolejnymi elementami systemu ubezpieczeń społecznych. Duże szanse ma więc koncepcja ministra finansów Jacka Rostowskiego - wprowadzenie elastycznego wieku emerytalnego. Tak jest na przykład w Szwecji. Tam specjaliści od medycyny pracy i ubezpieczeń społecznych określają tak zwany spodziewany wiek aktywności zawodowej i na tej podstawie najwcześniejszy wiek przejścia na emeryturę, obecnie to 61 lat. Jednak zaprzestanie pracy w tym wieku daje tylko niewielkie świadczenie, bo im dłużej obywatel pracuje, tym wyższą ma emeryturę. Różnice mogą wynosić nawet 100 proc. To rozwiązanie ma też ogromną polityczną zaletę, politycy nie muszą podejmować tak niepopularnych decyzji jak podniesienie wieku emerytalnego.

Rząd myśli o włączeniu do planu także dwóch innych dużych zmian. W sprawie emerytur służb mundurowych rząd czeka na opinię nowego szefa resortu. A Jerzy Miller prowadzi w tej sprawie rozmowy ze związkami i ma decyzję podjąć razem z premierem.

Natychmiastowych efektów nie będzie w przypadku reformy KRUS. Minister rolnictwa Marek Sawicki potwierdza, że Michał Boni pracuje nad zmianami przy rolniczych ubezpieczeniach, ale jednocześnie zaprzecza, by były one częścią planu reformy finansów.

- Można mówić o poważnych zmianach w KRUS, gdy rzeczywiście polepszy się sytuacja dochodowa na wsi. Przekonywałem już o tym Sejm, przedstawiając sytuację rolników - mówi minister Sawicki.

Grzegorz Osiecki

grzegorz.osiecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.