Rządowa kotwica ma utrzymać dług w ryzach
Przed wysokim deficytem ma ochronić sektor finansów tzw. reguła wydatkowa
@RY1@i02/2009/221/i02.2009.221.000.001a.001.jpg@RY2@
Autorami planu konsolidacji są ministrowie Michał Boni i Jacek Rostowski
Stefan Maszewski/Reporter
Do końca listopada rząd ma mieć wstępną wersję planu konsolidacji i rozwoju finansów publicznych. Jak wynika z naszych informacji, ma się w nim znaleźć mechanizm ograniczający wydatki publiczne, czyli tzw. reguła wydatkowa. A także dyskutowane ostatnio rozwiązania dotyczące OFE oraz pomysł wydłużenia wieku emerytalnego. Pod uwagę brane są też reformy emerytur mundurowych i KRUS.
Wszystkie te pomysły analizuje szef doradców premiera Michał Boni we współpracy z resortem finansów. Plan ma spełnić dwa warunki: uratować finanse publiczne przed kraksą w najbliższych latach oraz być realny politycznie.
Co to znaczy? Przyjęte przez rząd rozwiązania muszą się spotkać z akceptacją prezydenta albo mieć wsparcie, które pozwoli na odrzucenie w Sejmie jego ewentualnego weta.
Zespół przygotowujący plan konsolidacji i rozwoju porozumiał się już w sprawie wprowadzenia reguły wydatkowej. - Chodzi o to, by wzrost wydatków sektora finansów publicznych mógł być ograniczany. Reguła wydatkowa ma nie tylko pozwolić na wyjście z obecnego stanu, gdy dług publiczny wynosi powyżej 50 proc. PKB, ale też potem zabezpieczyć nas przed powrotem do takiej niepożądanej sytuacji. Powinna ona wzmacniać reguły dotyczące poziomu długu - tłumaczy wiceminister finansów Ludwik Kotecki.
Resort nie ujawnia, jakim wzorem ma być zapisana ta reguła. Wiadomo jedynie, że trafi do ustawy o finansach publicznych i za jej złamanie będą groziły sankcje prawne. Ma nieco przypominać, tak chwaloną przed laty przez ekonomistów, "kotwicę Marka Belki".
Zdaniem ekspertów najważniejsze może się okazać ograniczenie wydatków sztywnych, narzucanych przez ustawy i konstytucję. - W pewnym sensie żyjemy ponad stan. To, co zbieramy z podatków i i innych danin, nie wystarcza na zaspokojenie naszych potrzeb. Przykład: w przyszłym roku dotacje do FUS, KRUS i transfery do OFE to w sumie 80 mld zł. To tyle, ile rząd zamierza wyemitować nowego długu. W sumie pożyczamy więc pieniądze, żeby zaspokoić bieżące potrzeby socjalne - mówi były minister finansów Mirosław Gronicki.
Stąd biorą się dyskusje w rządzie na temat zmian systemu emerytalnego. Jedna z nich już ujrzała światło dzienne: zmniejszenie składki płaconej do OFE. Na tym ruchu rząd zyskałby około 13 miliardów złotych, czyli niemal o 1 proc. PKB mniejszy dług. Kolejne to zmiana wieku emerytalnego: tu zyski mogą iść w dziesiątki miliardów i mają być długofalowe. Korzystne zmiany dla budżetu miałyby przynieść także reformy emerytur mundurowych i KRUS. Ale na to musi być zgoda resortu rolnictwa i MSWiA.
Grzegorz Osiecki
grzegorz.osiecki@infor.pl
współpraca Marek Chądzyński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu