Płace przestaną rosnąć i będzie więcej bezrobotnych
● Prognoza DGP: bezrobocie wzrośnie o 400 tys. osób na koniec 2010 roku
● W tym i w przyszłym roku realny wzrost płac będzie na poziomie zera
Wskaźnik bezrobocia wzrośnie do grudnia tego roku z 10,8 proc. do 11,3 proc., a w 2010 roku osiągnie 13,3 proc.
Tak wynika z przygotowanej przez DGP prognozy, w której wzięło udział 15 ekonomistów i ekspertów. Jesienny wzrost bezrobocia będzie spowodowany m.in. zakończeniem prac sezonowych w rolnictwie i budownictwie.
W przyszłym roku stopa bezrobocia nadal będzie rosła, bo wzrost PKB wciąż nie będzie wysoki. Według prof. Stanisława Gomułki z Business Centre Club wyniesie w przyszłym roku, tak jak i w tym, około 1 proc.
- Żeby liczba bezrobotnych nie rosła, PKB musi wynieść co najmniej 4 proc. - mówi prof. Stanisław Gomułka.
Wynagrodzenia w ujęciu nominalnym w tym i w przyszłym roku wzrosną o 3 proc. Realnie, po uwzględnieniu inflacji, wzrost płac będzie więc na poziomie zera. Firmy mają gorsze wyniki finansowe, ograniczają więc koszty, w związku z tym nie podwyższają pensji. W najbliższych kwartałach przedsiębiorstwa nadal będą miały kłopot ze sprzedażą swoich towarów i usług (bariera popytu) i mogą zmniejszać marże. Dlatego utrzyma się niska dynamika płac.
Jednocześnie przy rosnącym bezrobociu będzie malała siła przetargowa pracowników, co widać m.in. po spadku liczby strajków w 2009 roku w porównaniu z 2008 rokiem.
- Na bardziej dynamiczny wzrost płac będziemy mogli liczyć dopiero w 2011 roku - mówi Wiktor Wojciechowski z FOR.
Eksperci są zgodni, że zwolnienia dotkną firmy działające w szeroko pojętej branży inwestycyjnej. Są to m.in. firmy meblarskie, metalurgiczne, budowlane i samochodowe.
Natomiast zatrudniać będą te firmy, w których nastąpi wzrost inwestycji i sprzedaży, która bezpośrednio jest związana z popytem wewnętrznym.
Dlatego na pracę mogą liczyć pracownicy w handlu detalicznym, szczególnie w dyskontach (bo wzrośnie popyt na tańsze produkty spożywcze), przedstawiciele handlowi (bo od skuteczności sprzedaży będzie zależała płynność finansowa przedsiębiorstw), pracownicy firm zaopatrujących w energię elektryczną, gaz i gorącą wodę, odpowiedzialni za gospodarowanie ściekami i odpadami, rekultywację terenów, a także warsztaty samochodowe i firmy odzieżowe.
Paweł Jakubczak
pawel.jakubczak@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu