Rosja liderem protekcjonizmu
Rosja to obecnie najbardziej protekcjonistyczna gospodarka świata.
Z raportu Centre for Economic Policy Research (CEPR) wynika, że w czasach kryzysu Moskwa wprowadziła zdecydowanie najwięcej drakońskich przepisów chroniących rynek przez zagraniczną konkurencją. Ale w czołówce są też takie państwa jak Niemcy czy Wielka Brytania.
Od wybuchu kryzysu w wrześniu ubiegłego roku na całym świecie wprowadzono ok. 280 protekcjonistycznych przepisów, podaje brytyjski ośrodek analityczny CEPR. - Ale to Rosja dzierży niechlubne miano najbardziej zamkniętego rynku, bo wprowadziła 20 najbardziej szkodzących wymianie gospodarczej przepisów - tłumaczy autor raportu Simon Everett z CEPR. Wymienia, że Kreml chroni głównie przemysł ciężki i wydobywczy: kopalnie, huty, fabryki maszyn. W efekcie cła na stal, metale nieszlachetne i wyroby z żelaza wzrosły z kilku na kilkanaście procent. A ostatnio szczególnie mocno wspiera zakłady samochodowe, by uniknąć takich sytuacji jak redukcje w fabryce Awto- WAZ. Kilka dni temu ta największa fabryka aut w Rosji zwolniła 5 tys. osób.
Przedstawiciele rosyjskiego rządu nie zaprzeczają stwierdzeniom zawartym w raporcie CEPR. Otwarcie przyznają, że kryzys wymusił na nich działania zmierzające do chronienia własnego rynku przed zagraniczną konkurencją i nie ukrywają, że w przyszłym roku gospodarka może stać się nawet jeszcze bardziej "szczelna". - To wszystko zależy od tego, jak długo potrwa kryzys - poinformował resort rozwoju gospodarczego na internetowej stronie.
A specjaliści zwracają uwagę na jeszcze jedną rzecz. Kreml jest zdecydowany na chronienie rodzimej gospodarki i gotów jest nawet zadrzeć z WTO, gdyż za wszelką cenę nie chcą dopuścić, by Rosjanie z całą mocą odczuli przedłużający się kryzys. - Ekonomiczne zawirowania i zaglądająca w oczy bieda spowodowały, że ludzie zdecydowali się wyjść na ulice. Władimir Putin i Dmitrij Miedwiediew nie mogą sobie pozwolić na powtórkę z grudnia - mówi nam Aleksandr Wiatczanin z rosyjskiej edycji magazynu "Forbes". Wtedy to m.in. w Moskwie, Petersburgu i Władywostoku doszło do antyrządowych protestów.
Ale i on podkreśla, że nie tylko Rosjanie tak chronią swój rynek. Rzeczywiście, w raporcie CEPR na drugim miejscu - tuż za Rosją - uplasowały się Niemcy (15 protekcjonistycznych praw), a na piątym (trzecie i czwarte zajmują wspólnie Indie i Indonezja) znalazły się inne europejskie potęgi: Hiszpania, Włochy oraz Wielka Brytania (po 9 ostrych przepisów). Od protekcjonizmu nie są wolne nawet głoszące pochwałę wolnego rynku Stany Zjednoczone. Prezydent USA Barack Obama zgodził się na wprowadzenie obostrzeń na import opon z Chin, ryzykując handlową wojnę z jedną z największych gospodarek świata. Bo Pekin nie omieszkał już poskarżyć się na Waszyngton do Światowej Organizacji Handlu oraz nie wyklucza, że w odwecie nie zgodzi się na dalszy import amerykańskich części samochodowych i żywności.
Na dodatek to dopiero początek - Simon Everett przewiduje, że zamykanie gospodarek przed zagraniczną konkurencją w przyszłym roku jeszcze się nasili.
Piotr Czarnowski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu