Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Przedsiębiorstwa w UE wzywają władze do zapobiegania bankructwom

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Wniosek Ernesta-Antoine'a Seilliere'a, przewodniczącego europejskiej organizacji pracodawców BusinessEurope, podkreśla obawy firm o dostęp do kredytu w obecnych - najtrudniejszych od czasu drugiej wojny światowej - warunkach gospodarczych.

Rządy i banki centralne krajów UE zadeklarowały setki miliardów euro na programy, które mają uratować krajowe systemy bankowe i doprowadzić przepływy kredytu do poziomu sprzed recesji. Ponadto organy unijne i rządy państw członkowskich bloku, złożonego z 27 krajów, przyjęły pakiety stymulacji finansowej, które - wraz z automatycznym, napędzanym przez recesję wzrostem wydatków publicznych (takich, jak zasiłki dla bezrobotnych) - mogą w latach 2009-2010 dojść do 3,3-4 proc. unijnego PKB.

Jednak apel Seilliere'a, by rządy krajowe albo banki centralne podjęły radykalne działanie w postaci kupna długów przedsiębiorstw niefinansowych z sektora prywatnego, znalazł oddźwięk tylko w Wielkiej Brytanii, gdzie w tym celu zostaną wykorzystane środki na zakup aktywów, uruchomione w zeszłym tygodniu przez Bank Anglii.

- W nadchodzących trudnych miesiącach twórcy polityki powinni bezustannie troszczyć się o to, by zdolne do przetrwania spółki miały zapewniony dostęp do finansowania i aby krótkookresowe ograniczenia płynności nie zmuszały ich do wszczynania postępowania upadłościowego - powiedział Ernest-Antoine Seilliere.

Należy rozważyć dalsze wyjątkowe środki, na przykład banki centralne i rządy powinny zbadać możliwości uruchomienia tymczasowych programów zakupu papierów komercyjnych i innych instrumentów długu bezpośrednio od firm.

Wdrożenie takiego programu jest stosunkowo łatwe w Wielkiej Brytanii, gdzie rząd może być gwarantem ryzyka kredytowego, jakie podejmuje Bank Anglii, nabywając wierzytelności przedsiębiorstw w celu obniżenia kosztu kredytu. Natomiast w strefie euro, gdzie za bankami centralnymi stoi szesnaście krajowych ministerstw skarbu, przyjęcie podobnej polityki jest bardziej skomplikowane.

Ewald Nowotny, członek zarządu banku centralnego Austrii, powiedział FT, że zastosowanie takich rozwiązań jest trudniejsze niż w Wielkiej Brytanii albo w USA. Dał do zrozumienia, że jest mało prawdopodobne, by Europejski Bank Centralny podjął działania sugerowane przez Seilliere'a, ale zarazem zaznaczył, że trzeba zastanowić się nad wykorzystaniem, oprócz stóp procentowych, także i innych instrumentów.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.