Depozyty w bankach powinny być bardziej bezpieczne
Sejm uchwalił nowelizację ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym.
Gwarancje dla depozytów w polskich bankach wzrosną do 100 tys. euro. Okres, jaki BFG będzie miał na wypłatę środków, został skrócony do 20 dni.
Zmianę ustawy o BFG wymogła na nas Komisja Europejska. Bruksela zażądała, żeby w całej Europie obowiązywały takie same przepisy. KE ustaliła kwotę gwarancji na co najmniej 50 tys. euro. Polska przyjęła opcję minimum, ale od nowego roku ją podwoi. Co więcej, skrócony zostanie czas, jaki fundusz będzie miał na uruchomienie swoich środków. Do tej pory wynosił on 3 miesiące, po nowym roku będzie to już tylko 20 dni, ale Bruksela dąży, żeby docelowo było to 7 dni.
Zanim nowelizacji została przyjęta, BFG ogłosił podwyżkę obowiązkowej składki, którą płacą wszystkie banki. Jak zapowiedział w ubiegłym tygodniu przewodniczący BFG, Dariusz Daniluk, wpłaty do funduszu wyniosą ok. 720 mln zł, czyli dwa razy więcej niż obecnie. Jego zdaniem zmiana jest konieczna, ponieważ tylko w ten sposób polski sektor może przybliżyć się do unijnych standardów.
Bankowcy biją na alarm. Według nich większe gwarancje odbiją się na cenach usług. - Wzrost kwoty gwarantowanej oznacza zwiększenie kosztów systemu gwarantowania depozytów, które pośrednio poniesie społeczeństwo - mówi Małgorzata Zaleska z zarządu Narodowego Banku Polskiego.
Magdalena A. Olczak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu