Dublin prosi o pomoc dla banków
Irlandia może dziś się zwrócić do Unii Europejskiej o pomoc finansową. Mimo że Dublin oficjalnie wczoraj wykluczał taki scenariusz, faktycznie rozmowy dotyczą nie tego, czy będzie pożyczka, tylko w jakiej formie.
Według dziennika "The Irish Independent" na dzisiejszym spotkaniu ministrów finansów UE Brian Lenihan poprosi Brukselę o udzielenie pożyczki bezpośrednio pogrążonym w kłopotach finansowych bankom - którym rząd obiecał 50 miliardów euro - a nie samemu rządowi. Na ten temat Lenihan ponoć już rozmawiał z szefem Komisji Europejskiej Jose Manuelem Barroso i komisarzem ds. finansów Olli Rehnem. Choć finansowo to na jedno wychodzi, dla irlandzkich władz to znacząca różnica.
Po pierwsze, Dublin uniknąłby piętna kraju, który jako pierwszy skorzystał z powołanego w maju Europejskiego Mechanizmu Stabilizacji Finansowej (EFSF), po drugie - warunkiem takiej pomocy jest de facto czasowe oddanie Brukseli kontroli nad swoją gospodarką. A to wśród Irlandczyków budzi sprzeciw. - Suwerenność tego kraju została ciężko wywalczona i ten rząd nie będzie jej nikomu przekazywał - zapewniał minister handlu i przedsiębiorczości Batt O’Keefe.
Jeśli pożyczka byłaby udzielona bankom, to formalnie one by ją spłacały, więc Irlandia mogłaby na własną rękę realizować program redukowania deficytu budżetowego. Obecnie wynosi on 12 proc. PKB - a uwzględniając jednorazowy koszt ratowania banków, nawet 32 proc. - lecz Lenihan zamierza w ciągu czterech lat zmniejszyć go do poziomu 3 proc. 7 grudnia przedstawi on budżet na przyszły rok, który dzięki kolejnej fali drastycznych cięć ma zmniejszyć deficyt do poziomu 9,5 - 9,75 proc. PKB. Rzecznik resortu finansów zapewnił przy okazji, że na pokrycie przyszłorocznych wydatków Dublin nie musi pożyczać pieniędzy.
Problemem w irlandzkim planie jest to, że EFSF nie przewiduje udzielania pożyczek nikomu poza rządami, co potwierdził wczoraj wiceprezes Europejskiego Banku Centralnego Vitor Constancio. Z drugiej strony jednak unijni ministrowie finansów mogą być skłonni do kompromisu w tej sprawie, bo ewentualne bankructwo Irlandii sprowadziłoby potężne kłopoty na całą strefę euro.
bjn
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu