Złoty zyskuje, bo dolar jest coraz słabszy
Wysoka inflacja we wrześniu i związany z tym wzrost oczekiwań co do podwyżki stóp przez RPP stały się pretekstem do umocnienia złotego. Wczoraj zyskiwał głównie do dolara.
Polska waluta rośnie w siłę już od środy, gdy GUS opublikował dane o wyższym od oczekiwanego wzroście cen w poprzednim miesiącu. Inflacja wyniosła 2,5 proc., a ekonomiści spodziewali się 2,3 proc. To stało się przyczyną kolejnych spekulacji o podwyżce stóp NBP. Gdyby do tego doszło, inwestowanie w polskie aktywa stałoby się jeszcze bardziej opłacalne ze względu na większą różnicę w poziomie stóp między Polską a Europą Zachodnią i USA. Pod to właśnie niektórzy inwestorzy zaczęli zajmować pozycje na rynku i złoty się umocnił.
Według Marka Rogalskiego z DM BOŚ wyższa inflacja była tylko jednym z pretekstów. Tak naprawdę zagraniczni inwestorzy szukają alternatywnych rynków z powodu coraz słabszego dolara.
A dolar traci w oczach. Wczoraj za jedno euro płacono już 1,40 - 1,41 dolara. Jeszcze w środę wieczorem było to 1,39 dolara. To najwięcej od stycznia tego roku. Amerykańska waluta jest w odwrocie od opublikowania we wtorek zapisu dyskusji z wrześniowego posiedzenia FOMC - odpowiednika naszej Rady Polityki Pieniężnej. Wynika z nich, że Rezerwa Federalna przymierza się do tzw. ilościowego luzowania polityki pieniężnej, co w skrócie oznacza zwiększenie emisji pieniądza.
- Rynek utwierdził się w przekonaniu, że Fed coś zrobi. Można tylko debatować nad tym kiedy. Ale dolar osłabia się już teraz - mówi Rogalski.
Złoty na tym zyskuje. O ile wczoraj wobec euro był względnie stabilny - jego kurs oscylował wokół 3,90 za euro - o tyle dolar był coraz tańszy. Po południu kosztował już 2,77 zł wobec 2,79 zł w środę.
Joanna Pluta z TMS Brokers dodaje, że ostatnie umocnienie złotego można też tłumaczyć poprawą nastrojów na rynkach finansowych. Była ona widoczna m.in. we wzroście indeksów giełdowych. Złoty zareagował z opóźnieniem. - Teraz droga do dalszego umocnienia złotego stoi otworem. Kolejny poziom to 3,85 zł za euro. Być może osiągniemy go już w przyszłym tygodniu - mówi analityczka TMS Brokers.
MAREK CHĄDZYŃSKI
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu