W 2011 roku w ZUS zabraknie 57 mld zł
UBEZPIECZENIA SPOŁECZNE - Mimo deficytu na pewno nie zabraknie pieniędzy na wypłaty emerytur i rent. Świadczenia te gwarantuje bowiem państwo
Fundusz Ubezpieczeń Społecznych zakończy przyszły rok z deficytem wynoszącym 15,3 mld zł. Będzie on wynikał z niespłaconych pożyczek z budżetu państwa i kredytów bankowych. Również w przyszłym roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych otrzyma rekordowe wsparcie finansowe z wielu źródeł. Będą to pożyczki z budżetu, kredyty, środki zgromadzone w Funduszu Rezerwy Demograficznej (FRD) i dotacje. A i tak w kasie FUS zabraknie prawie 57 mld zł.
ZUS zapewnia, że niezależnie od deficytu pieniędzy na wypłaty rent i emerytur na pewno wystarczy. Świadczenia wypłacane przez zakład są bowiem gwarantowane przez państwo. W sytuacji kryzysowej to ono zapłaci za świadczenia. Z podatków.
Taki sposób finansowania odpowiada ministrowi finansów, bo pozwala ukryć rzeczywisty deficyt budżetu państwa. Byłby on znacznie wyższy, gdyby ZUS nie musiał pożyczać pieniędzy w bankach, a FRD nadal zabezpieczał wypłatę przyszłych emerytur. Jednak zadłużenia na koniec przyszłego roku w kwocie 15,3 mld zł nie da się zamieść pod dywan, bo jest ono elementem zadłużenia sektora finansów publicznych. I będzie rosło.
Z prognoz ZUS wynika, że FUS w najbliższych latach będzie się jeszcze bardziej zadłużał. Żeby wyhamować ten trend, potrzebne są reformy. Eksperci wskazują, że potrzebne jest ograniczenie wydatków na świadczenia i zwiększenie jego przychodów. Postulują też, aby w najbliższych latach ograniczyć lub zlikwidować istniejące jeszcze przywileje emerytalne, wydłużyć aktywność zawodową Polaków, zrównać wiek emerytalny kobiet i mężczyzn, ograniczyć liczbę wypłacanych rent rodzinnych i z tytułu niezdolności do pracy.
@RY1@i02/2010/181/i02.2010.181.183.001a.001.jpg@RY2@
Emerytury i renty
Paweł Jakubczak
pawel.jakubczak@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu