Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Transakcje finansowe w pytaniach i odpowiedziach

26 czerwca 2018

Na ryzyko niekorzystnych zapisów umownych jesteśmy narażeni w szczególności, gdy zawieramy umowę na niestandardowe usługi oraz w sytuacji, gdy nie poświęcimy wystarczająco dużo czasu na analizę zapisów umowy. Pierwszym krokiem powinna być identyfikacja zagrożeń. Trzeba także zwrócić uwagę na ceny instrumentów finansowych. Podlegają one bowiem wahaniom pod wpływem różnorakich czynników rynkowych, np. koniunktury gospodarczej, kursów walutowych, wysokości stóp procentowych. Pamiętajmy, że im większe ryzyko podejmiemy, tym samym zwiększymy potencjalny poziom nie tylko zysku, ale i straty. Współczesne modele ekonomiczne dają możliwości ograniczania ryzyka bez konieczności znaczącego zmniejszania oczekiwanej stopy zwrotu z inwestycji. Należy jednak budować portfel inwestycyjny. Największym ryzykiem jest "wkładanie wszystkich jajek do jednego koszyka", tak więc doradcy polecający taką strategię nie powinni budzić naszego zaufania.

Kolejną istotną kategorią jest ryzyko płynności. Jesteśmy na nie narażeni, inwestując w aktywa, które są lub mogą się stać trudno zbywalne, oraz takie o niewielkiej elastyczności cenowej (należą do nich np. akcje niewielkich przedsiębiorstw).

Zawsze powinniśmy również zwracać uwagę na ryzyko związane z zatajaniem lub podawaniem nieprawdziwych informacji przez kontrahenta (np. o ratingu finansowym), niekorzystną zmianą strategii inwestycyjnej, a także z powiązaniami osobowymi między pośrednikiem a podmiotami, w które inwestowane są nasze środki.

W pierwszej kolejności powinniśmy zapoznać się z możliwościami inwestowania. Następnie zastanowić się, jakiej wielkości środki chcielibyśmy zainwestować, a potem stworzyć strategię inwestowania uwzględniającą perspektywę czasową oraz oczekiwane zyski, a także przygotować strategię wyjścia z inwestycji, jeżeli coś pójdzie nie po naszej myśli. Warto też nabyć choćby podstawową wiedzę o rynku kapitałowym.

Zanim skorzystamy z usług doradcy finansowego, warto zapoznać się z rankingami doradców prowadzonymi przez niezależne firmy. Skorzystanie z usług renomowanego biura nie zwalnia nas z obowiązku czujnego przyglądania się osobie, która ma nam doradzać. Jeżeli podczas pierwszego spotkania widzimy, że doradca nie potrafi odpowiedzieć na większość pytań, wprowadza niepotrzebny pośpiech, zawsze wie lepiej, proponuje nam inwestycje bez przeprowadzenia wcześniejszego wywiadu z nami o oczekiwaniach i możliwościach inwestowania bądź proponuje zyski znacząco przekraczające oferty rynkowe, powinniśmy rozważyć zmianę doradcy. W niektórych przypadkach - kiedy doradca oferuje nam np. usługi ubezpieczeniowe - możemy poprosić go o okazanie zezwolenia na oferowanie produktów określonego typu, do określonej kwoty. Po uzyskaniu szczegółowych informacji należy przeanalizować wyniki finansowe spółek, w których akcje zamierzamy zainwestować, sprawdzić rating proponowanych funduszy inwestycyjnych oraz zgłębić analizy dotyczące interesującej nas grupy instrumentów finansowych. Należy również porównać uzyskaną ofertę z ofertami uzyskanymi od konkurencji.

Znaczna część firm zajmujących się doradztwem finansowym rekrutuje ludzi z doświadczeniem w sprzedaży, ale nie wymaga od nich wiedzy w zakresie finansów. W przeciwieństwie do doradców inwestycyjnych, doradcy finansowi operujący na polskim rynku nie są zobligowani do posiadania certyfikatów i licencji potwierdzających ich kompetencje.

Jeżeli doradca popełnił oczywiste błędy, możemy próbować dochodzić odszkodowania. Zanim jednak udamy się z pozwem do sądu, warto skorzystać na przykład z pomocy lokalnego rzecznika konsumentów lub Federacji Konsumentów. W razie problemów możemy także skontaktować się ze Stowarzyszeniem Konsumentów Polskich. Jeżeli nasza współpraca z doradcą lub przedsiębiorstwem inwestycyjnym jest oparta na nieuczciwej praktyce rynkowej, powinniśmy się zwrócić o pomoc do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W wielu wypadkach instytucje te mogą reprezentować nas bezpłatnie przed sądem. Należy pamiętać, że doradcy i pośrednicy odpowiadają za staranność wykonania usług, a nie za ich skutek. Co za tym idzie, ciężko nam będzie dochodzić swoich praw, twierdząc, że spadł kurs akcji poleconych nam przez doradcę, ale możemy dowodzić, że nie zostaliśmy właściwie poinformowani o ryzyku związanym z ich zakupem.

Na pytania odpowiedzieli eksperci Ernst & Young:

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.