Fed boi się nowej recesji
Rezerwa Federalna obniży swoją prognozę dla amerykańskiej gospodarki. Z powodu słabych wskaźników dotyczących konsumpcji i bezrobocia analitycy spodziewają się złagodzenia polityki monetarnej w tym roku lub na początku 2011
Na wtorkowym posiedzeniu Rezerwa Federalna będzie dyskutować nad sposobami wzmocnienia gospodarki amerykańskiej, której tempo wzrostu słabnie. Jest jednak mało prawdopodobne, by na tym posiedzeniu uzgodniono jakieś radykalne nowe posunięcia mające zdynamizować ożywienie gospodarcze.
W obliczu słabych danych ekonomicznych i rosnących obaw przed drugą falą recesji Federalny Komitet Otwartego Rynku (FOMC) zapewni prawdopodobnie, że jego polityka nie hamuje wzrostu, i wykorzysta swój komunikat do wyrażenia zwiększonych obaw o stan gospodarki. Zapowie skromniejsze kroki, mające pomóc gospodarce.
Mogą one przybrać formę decyzji o reinwestowaniu przychodów z wygasających papierów zabezpieczonych hipotecznie (MBS), które bank centralny kupił podczas kryzysu finansowego. Chodzi o 100 do 180 miliardów dolarów rocznie.
- Choć szanse są wyrównane, oczekujemy obecnie, że na spotkaniu we wtorek Federalny Komitet Otwartego Rynku ogłosi, że reinwestuje płatności z MBS na rynku obligacji - napisali ekonomiści z Goldman Sachs. Nazwali to wstępnym krokiem na drodze do pełnego złagodzenia polityki monetarnej w tym roku lub na początku 2011, które obejmowałoby zakup aktywów na sumę przynajmniej biliona dolarów i "bardziej niewzruszone" przywiązanie do niskich stóp procentowych.
Jedną z korzyści reinwestowania środków z MBS byłoby zachowanie przez Fed swojego bilansu na dotychczasowym poziomie - posunięcie to nie oznaczałoby więc w istocie złagodzenia polityki monetarnej, ale po prostu ruch w stronę bardziej neutralnego stanowiska w porównaniu z obecnym restrykcyjnym nastawieniem. Jednak nawet taka stosunkowo niewielka zmiana nie przyjdzie przedstawicielom Fed łatwo, ponieważ grozi osłabieniem wiary w ożywienie, a nawet w sam bank centralny.
- To może zasygnalizować, że Fed nie wierzy we własne prognozy ekonomiczne (mówiące o umiarkowanym wzroście) - powiedział Neal Soss z Credit Suisse.
Jeżeli Fed reinwestuje wpływy z wygasających papierów hipotecznych, będzie musiał zdecydować, jak to zrobić. Inwestorzy na rynku obligacji oczekują, że bank zacznie kupować papiery w przedziale od pięciu do dziesięciu lat, bo tyle wynosi średnia zapadalność większości kredytów hipotecznych i korporacyjnych. Fed obniży w ten sposób koszty pożyczkowe dla realnej gospodarki.
Inwestorzy będą uważnie analizować wszelkie zmiany w deklaracji złożonej przez FOMC w czerwcu o "użyciu w razie potrzeby przysługujących mu narzędzi politycznych w celu promowania odrodzenia gospodarczego i stabilności cenowej". Komunikat ten może zostać przez Fed wzmocniony, jeżeli ten postanowi zasygnalizować, że w przyszłości weźmie pod uwagę bardziej zdecydowane posunięcia w celu rozruszania gospodarki.
Nawet jeżeli tak się stanie, większość ekonomistów uważa, że Fed rozpocznie nową rundę skupowania aktywów na taką skalę jak podczas recesji dopiero po kilku miesiącach słabych wyników gospodarczych.
W wystąpieniu przed Kongresem w ubiegłym miesiącu Ben Bernanke mówił, że perspektywa gospodarcza jest bardzo niepewna, a w przemówieniu w zeszłym tygodniu ostrzegł, że gospodaka amerykańska jest dopiero na początku drogi do odrodzenia. Choć pozostaje na trajektorii umiarkowanego wzrostu, to jednak rośnie niebezpieczeństwo gwałtownego spowolnienia. - FOMC będzie musiał stonować swoją ocenę gospodarki w obliczu ostatnich słabych wskaźników dotyczących realnego wzrostu, realnych wydatków na konsumpcję i zatrudnienia - powiedzieli Brian Bethune i Nigel Gault, ekonomiści z Global Insight.
Opublikowany w piątek miesięczny raport o zatrudnieniu pokazał, że amerykański sektor prywatny stworzył w lipcu tylko 71 tys. miejsc pracy - niewystarczająco, by nadążyć za wzrostem populacji, nie mówiąc już o obniżeniu stopy bezrobocia. Tydzień wcześniej okazało się, że roczne tempo wzrostu PKB spadło z 3,7 procent w pierwszym kwartale do 2,4 procent w drugim.
- Biorąc pod uwagę, jak niska jest już inflacja i możliwość załamania się ożywienia gospodarczego, oczekujemy, że przedstawiciele Fed w komunikacie FOMC podkreślą ryzyko spowolnienia i zasygnalizują złagodzenie stanowiska - powiedział Jim O’Sullivan, główny ekonomista MF Global.
A Steven Ricchiuto, główny ekonomista w Mizuho Securities, ocenia, że zwiększone zakupy papierów skarbowych nie staną się dostatecznym impulsem do ożywienia gospodarki.
Nie ma prawie żadnych wątpliwości, że FOMC utrzyma stopy procentowe na obecnym, niskim poziomie w przedziale 0 - 0,25 procent.
@RY1@i02/2010/154/i02.2010.154.000.009a.001.jpg@RY2@
@RY1@i02/2010/154/i02.2010.154.000.009a.002.jpg@RY2@
Fot. AP
Szef Fed Ben Bernanke
James Politi Waszyngton
Michael Mackenzie Nowy Jork
"Financial Times"
© The Financial Times Limited 2010, All Right Reserved
tłum. TK
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu