Giełdy uodporniły się na groźby komunistycznej Korei
Inwestorzy doszli do wniosku, że otwarta wojna na półwyspie jest mało prawdopodobna. Choć Korea Północna wczoraj jeszcze wzmagała swoje groźby wobec Południa, na azjatyckich giełdach ceny poszły w górę.
Phenian zagroził wczoraj, że zamknie ostatnie przejście graniczne i zacznie ostrzeliwać rozstawione wzdłuż granicy głośniki, przez które władze południowokoreańskie nadają antyreżimową propagandę. Dzień wcześniej zapowiedział także zerwanie wszelkich kontaktów z Seulem. Na razie te groźby nie zostały zrealizowane - wczoraj 890 obywateli Południa pracujących w położonym na terenie Północy kompleksie przemysłowym Kaeseong bez przeszkód mogło tam się dostać. To jedyny jeszcze działający wspólny projekt gospodarczy, który według szacunków Seulu odpowiada za 56 proc. wymiany handlowej Północy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.