Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Komisja Europejska o Polsce: chwali za rozwój, gani za długi

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Bruksela potwierdza naszą pozycję lidera we wzroście gospodarczym, ale jednocześnie wytyka dług i deficyt sektora finansów publicznych.

Prężny rozwój potwierdzony - tak analizy dotyczące Polski zatytułowali eksperci komisji. Według nich PKB wzrośnie w tym roku o 2,7 proc. Komisja podwyższyła swoją prognozę, bo dwa miesiące temu przewidywała wzrost o 0,1 proc. niższy. To oznacza, że Polska i Słowacja będą miały najwyższy wzrost w Unii Europejskiej. Podobnie sytuację naszej gospodarki oceniają inne instytucje, według Banku Światowego mamy szanse na trzyprocentowy wzrost.

Ale inne dane przedstawione przez Komisję nie są już tak optymistyczne. Deficyt sektora finansów publicznych ma w tym roku wynieść 7,3 proc., za rok ma się zacząć zmniejszać i wyniesie 7 proc. Ale to i tak ponad dwa razy więcej niż trzyprocentowy poziom dopuszczany kryteriami z Maastricht. A taki deficyt powinniśmy osiągnąć w 2012 roku.

Najbardziej niepokojące dane podawane przez Komisję dotyczą przyrostu długu publicznego w relacji do PKB. W tym roku ma on wynieść prawie 54 proc. PKB. Co znaczy, że otrze się o drugi próg ostrożnościowy (55 proc.) z ustawy o finansach publicznych. Ale już w kolejnym roku z pewnością go przekroczy. Według unijnych ekspertów za rok relacja długu do PKB wzrośnie do 59 proc. To już blisko progu 60 proc., którego przekroczenia zabrania konstytucja. - Przekroczenie drugiego progu ostrożnościowego jest realne - mówi Jakub Borowski, główny ekonomista Invest-Banku. To oznacza, że rząd musi się zabrać ostro do roboty, bo skutki przekroczenia już drugiego progu (55 proc. długu do PKB) mogą być dotkliwe: zrównoważenie budżetu i zakaz podwyżek wynagrodzeń w sferze budżetowej, a waloryzacja rent i emerytur jedynie o poziom inflacji.

gos

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.