Rynki nie chcą greckich obligacji
Dochodowość dwuletnich greckich papierów poszybowała do pułapu 7,53 proc. To blisko 660 pkt bazowych ponad rentowność obligacji niemieckich, które dla wszystkich papierów UE są punktem odniesienia.
Tak dużego spreadu między greckim a niemieckim długiem nie było w historii strefy euro. To pokazuje, jak dużej premii żądają inwestorzy przy zakupie greckich papierów. Dla porównania: dwuletnie papiery rządowe emitowane przez polskie Ministerstwo Finansów mają rentowność 5,58 proc., czyli 367 pkt bazowych ponad niemiecki benchmark.
Inwestorzy pokazali greckim obligacjom czerwoną kartkę po środowych informacjach na temat deficytu. Media podawały, że ubiegłoroczna dziura budżetowa sięgnęła 13,5 proc. PKB.
W czwartek rynkiem zaczęły wstrząsać kolejne plotki. Przede wszystkim ta o skali finansowania, jaka jest Grekom potrzebna, by wyjść na prostą. Ma to być 75 mld euro, a nie 25 mld euro, jak mówią źródła oficjalne.
Rynek został też częściowo sprowokowany przez szefa greckiego rządu, który powiedział, że jego kraj nie będzie w stanie zaciągać długoterminowych zobowiązań na 7 proc. Rynek postanowił to przetestować. Rentowność obligacji 10-letnich wzrosła do 7,35 proc. To 440 pkt bazowych ponad niemieckie dziesięciolatki. Drastycznie wzrosła też wycena ryzyka dla greckiego długu mierzona za pomocą tzw. CDS-ów. CDS to umowa, w której za określone wynagrodzenie (liczone w punktach bazowych od wartości długu) jedna ze stron przejmuje na siebie ryzyko spłaty zadłużenia wierzycielowi - który jest drugą stroną umowy - na wypadek gdyby nie poradził sobie z tym dłużnik. Wczoraj greckie ryzyko kredytowe wyceniane było na ponad 400 pkt. Polskie - na niewiele ponad 94 pkt.
@RY1@i02/2010/069/i02.2010.069.000.007b.001.jpg@RY2@
Grecja traci zaufanie
Marek Chądzyński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu