Gospodarka w fazie rozgrzewki
Rynek pracy i powiązany z nim popyt konsumpcyjny reaguje z opóźnieniem na ożywienie. A symptomów ożywienia trzeba szukać tam, gdzie kryzys uderzył najwcześniej - w eksporcie i przemyśle.
Po wyeliminowaniu czynników sezonowych produkcja wzrosła w styczniu i lutym w ujęciu rocznym o 11,1 proc. i 9,5 proc. Tu jest efekt niskiej bazy sprzed roku, ale w ujęciu miesięcznym też mamy wzrosty. Odbudowa zapasów w kraju i za granicą, wspierana przez ożywienie w gospodarce światowej, przyczyniają się do wzrostu produkcji. Produkcja jest wyższa niż w 2009 r., ale wciąż niższa niż w 2008 r. Gospodarka wychodzi zatem z letargu, choć wciąż znajduje się w fazie rozgrzewki.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.