Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Grecja prosi o pomoc w walce ze spekulantami walutowymi

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Ateny zwróciły się do Waszyngtonu, by pomógł przykręcić śrubę handlarzom walut i funduszom hedgingowym.

- Pozbawieni zasad spekulanci, obracając wierzytelnościami Grecji, codziennie zarabiają miliardy dolarów - mówił przed wczorajszym spotkaniem z Barackiem Obamą premier Georgios Papandreu.

Grecy przekonują, że jedną z przyczyn pogłębienia się kryzysu walutowego ich kraju były spekulacje na tzw. credit default swap (CDS), instrumentach zabezpieczających na wypadek niewypłacalności dłużnika. O tym, że fundusze hedgingowe faktycznie windowały wartość ubezpieczenia greckiego długu - a tym samym jeszcze bardziej podważały finansową wiarygodność rządu w Atenach, pisała przed kilkoma dniami europejska prasa.

Dzień wcześniej Papandreu do swoich argumentów przekonywał Hillary Clinton. Amerykańska sekretarz stanu zapewniła o poparciu Białego Domu dla regulacji rynków finansowych, na których "pieniądze przemieszczają się z prędkością dźwięku, jeśli nie światła, pozostawiając rządy sam na sam z konsekwencjami" takich praktyk. Jednak żadnych szczegółów tej współpracy nie podała.

Znacznie więcej wiadomo o planach najważniejszych rządów europejskich. Dziennik Sueddeutsche Zeitung ujawnił wczoraj, że kanclerz Angela Merkel oraz prezydent Francji Nicolas Sarkozy - przy poparciu Luksemburga i Grecji - będą nakłaniać szefa Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso do poparcia nałożenia restrykcji na obrót CDS.

- Na pewno nie można w pełni zakazać CDS, ale są one w oczywisty sposób nadużywane - przekonywała w poniedziałek Merkel. - Dlatego potrzebna jest większa przejrzystość oraz w razie potrzeby ograniczenia, by nie ubezpieczano czegoś, czego się w rzeczywistości nie posiada, i kasowano premię za to, że się czemuś zaszkodzi - dodała. Jak podkreśliła, uregulowanie obrotu CDS może się odbyć wyłącznie na szczeblu europejskim. Berlin i Paryż chciałyby też harmonizacji przepisów w tym zakresie w ramach G20.

Nie doprowadzą one do zniknięcia CDS, bo - jak podkreślają ekonomiści - są to instrumenty potrzebne rynkom finansowym. Ich wycena traktowana jest jako ocena ryzyka związanego z inwestowaniem w obligacje państw czy firm. Jednak Niemcy i Francuzi mogą chcieć doprowadzić do wprowadzenia zakazu nagłych i krótkich wyprzedaży takich akcji - równoznacznych z grą na zniżkę notowań instrumentu finansowego, którego się nie posiada.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.