Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Najważniejszy w kryzysie jest spokój klienta banku

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Jerzy Pruski: UE podwyższa gwarancje depozytów bankowych dla swoich krajów. Chodzi o zaufanie do sektora finansowego

Bezpieczne od wielu kwartałów, a nawet dłużej. Zarówno polska gospodarka, jak i sektor bankowy są stabilne.

Kryzys pokazał niedostatki sieci bezpieczeństwa finansowego. Okazało się, że w sytuacji zagrożenia systemowego, gdy problem nie dotyczy jednej instytucji, a przynajmniej kilkunastu, jednym z czynników, nad którym trzeba bezwzględnie zapanować, jest spokój i zaufanie klientów sektora bankowego. To jest niezwykle ważne. Z tego powodu wiele krajów wprowadziło nadzwyczajne posunięcia w 2008 roku. Część z tych posunięć związana była z funkcjonowaniem funduszy gwarancyjnych takich jak BFG. Podniesiono kwoty ubezpieczenia, w Polsce obowiązuje obecnie 50 tys. euro, wiele krajów wprowadziło limit gwarancji kredytowych 100 tys. euro. Ale zmieniła się też dyrektywa europejska, nowe rozwiązania wprowadzają jednolity limit dla wszystkich krajów członkowskich - 100 tys. euro. Podkreślam: dla wszystkich, czyli w tych krajach, które miały wyższy limit, zostanie on zmniejszony.

Aby uniknąć takiej sytuacji, że klienci banków lokują swoje pieniądze w krajach, które mają pełne lub wyższe gwarancje, co jeszcze szczególnie istotne w dobie bankowości internetowej. Tak czy inaczej 100 tys. euro to jest bardzo wysoka kwota. W Polsce będzie to pokrywało znaczną część depozytów wielu klientów.

Dostosowanie prawa krajowego musi się dokonać do końca tego roku. Ale nowe rozwiązania europejskie zawierają jeszcze jedną niesłychanie istotną rzecz - skrócenie okresu ewentualnej wypłaty środków gwarantowanych. Ma się to dokonać maksymalnie w ciągu 20 dni roboczych, w szczególnej sytuacji ten termin może być przedłużony o kolejnych 10 dni roboczych. Od momentu zawieszenia banku przeżywającego kłopoty. To będzie bardzo pozytywny czynnik, który powinien uspokajać sytuację w przypadku mało prawdopodobnej, ale jednak możliwej sytuacji, gdy jakiś bank może mieć kłopoty z utrzymaniem wypłacalności.

Stopień zamożności społeczeństwa polskiego jest z pewnością niższy niż niektórych krajów unijnych. Z tego powodu kwota 100 tys. euro może być dla nas za wysoka. Jednak najważniejsza dla nas jest kwestia równych limitów, harmonizacji ustawodawstwa w Europie, szczególnie w odniesieniu do tak skomplikowanych kwestii jak sieć stabilności finansowej.

Pracujemy niesłychanie intensywnie. Prowadzimy konsultacje z instytucjami stabilności finansowej w Polsce, których celem jest wypracowanie najlepszych rozstrzygnięć prawnych i legislacyjnych. Przygotowujemy system informatyczny, tak aby dostosować go do tych nowych wyzwań. Niebawem będziemy konsultować się z bankami, przekażemy pewne dane dotyczące strony technicznej oraz formuły zbierania i przesłania potrzebnych danych.

Pomimo podniesienia limitu gwarancyjnego do 50 tys. euro procentowa wysokość składki na 2010 r. została przyjęta na poziomie z roku 2009. Poziom składki zależy nie tylko od wspomnianego limitu, ale przede wszystkim od kondycji sektora bankowego i jego stabilności.

Należy podkreślić, że obowiązujące 50 tys. euro to już była wysoka kwota. Z mojego punktu widzenia większym przełomem było przejście z 22,5 tys. euro na 50 tys. euro, niż będzie miało to miejsce, gdy podniesiemy do 100 tys. euro. Życzymy Polakom jak najlepiej, niech mają jak największe oszczędności i niech trzymają je w bankach, jednak 100 tys. euro dla przeciętnego mieszkańca Polski to są bardzo wysokie kwoty.

Sytuacja nie jest zła, pomimo spadku wyniku finansowego sektora bankowego w 2009 roku. Najważniejsze jest wykorzystanie tego dobrego czasu do tego, aby budować rozwiązania na przyszłość, które będą nas zabezpieczały w sytuacjach krańcowo złych. Oby nigdy takie nie nastąpiły. Fundusz gwarancyjny i cała sieć stabilności jest tworzona po to, by zabezpieczyć nas, gdy zdarzy się nieszczęście, które może mieć swoje źródło również poza granicami Polski.

To są efekty zdarzeń przeszłych. Przyrosty z tego tytułu w przyszłości nie powinny być takie, by zmieniły obraz bankowości.

Rezerwy utworzone w sektorze bankowym to ok. 10 mld zł. To jest koszt obciążający wyniki sektora bankowego. Pomimo to w ubiegłym roku wypracowano zysk na poziomie netto 8,7 mld zł. To pokazuje, że banki w Polsce prowadzą racjonalną politykę. Na bankach jednak musiał się odbić spadek PKB z 6 proc. do ok. 2 proc. W związku z tym część kredytów zarówno dla przedsiębiorstw, jak i osób fizycznych musi być, przynajmniej przejściowo, w nieco gorszym stanie.

Trybunał Konstytucyjny ma się niebawem wypowiedzieć na temat ustawy o SKOK. W niej nie zakładano objęcia SKOK-ów gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Ustawodawca stwierdził, że najpierw te instytucje mają być poddane kontroli Komisji Nadzoru Finansowego, ma być dobrze zidentyfikowane ryzyko związane z tymi instytucjami, a dopiero później powinny być podejmowane decyzje co do sposobu gwarantowania środków w SKOK-ach. Najpierw trzeba mieć dobrą diagnozę, a potem szukać rozwiązań.

@RY1@i02/2010/048/i02.2010.048.000.0012.001.jpg@RY2@

Fot. Wojciech Górski

Jerzy Pruski, jest prezesem Bankowego Funduszu Gwarancyjnego

, jest prezesem Bankowego Funduszu Gwarancyjnego

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.