Fundusze tną portfele obligacji amerykańskich i brytyjskich
Największe światowe fundusze inwestycyjne ograniczają ryzyko związane z posiadaniem amerykańskich i brytyjskich obligacji skarbowych.
Fundusze boją się, że znaczny wzrost rentowności obligacji skarbowych czy stóp procentowych, jaki nastąpi pod wpływem zaniepokojenia rynków stanem finansów publicznych, może szybko przełożyć się na wyższe koszty kredytów hipotecznych i kredytów dla przedsiębiorstw.
Pimco, jeden z największych na świecie funduszy obligacji, zarządzający aktywami wartości 940 mld dol., ostrzega, że rekordowo wysoka emisja obligacji rządowych w USA i Wielkiej Brytanii połączona z końcem ery luźnego pieniądza spowoduje silną presję na rynki finansowe.
Inne wielkie fundusze, m.in. BalckRock, Barings Asset Management i Standard Life Investments, także ostrzegają przed niebezpieczeństwem wyprzedaży na rynku amerykańskich i brytyjskich obligacji skarbowych.
Natomiast wielu zarządzających funduszami optymistycznie ocenia perspektywy rynków strefy euro, gdzie programy wspierania gospodarki, uruchomione przez Europejski Bank Centralny, były mniej agresywne i gdzie oczekiwania inflacyjne są niższe.
Richard Batty, dyrektor ds. inwestycji w Standard Life Investments, powiedział:
- Na rynku amerykańskich i brytyjskich obligacji skarbowych ryzyko znacznie wzrosło. Tym rynkom grozi wyprzedaż.
- Obecnie zmniejszamy portfele obligacji amerykańskich i brytyjskich ze względu na ryzyko procentowe lub ryzyko terminu zapadalności - stwierdził z kolei Paul McCulley, dyrektor naczelny Pimco.
Paul McCulley wymienił rosnącą podaż obligacji rządowych i zakończenie prowadzonych przez banki centralne programów odkupu, które utrzymywały rentowność obligacji skarbowych na niższym poziomie, jako najważniejsze powody redukcji portfeli obligacji amerykańskich i brytyjskich.
W europejskich funduszach BlackRock zaangażowanie na rynkach państwowych obligacji o stałym dochodzie należy do najniższych od dwóch lat. Barings zmniejsza lokaty w amerykańskich i brytyjskich papierach skarbowych.
Standard Life Investments nie zredukował jeszcze portfela amerykańskich i brytyjskich papierów skarbowych, ale ostrzega, że tym rynkom grozi poważne niebezpieczeństwo.
W związku z zaniepokojeniem sytuacją na rynkach amerykańskich i brytyjskich papierów skarbowych w ciągu ostatniego miesiąca wyniki tych instrumentów pogorszyły się znacznie w porównaniu z niemieckimi obligacjami rządowymi, tzw. bundami.
Od 30 listopada rentowność amerykańskich dziesięcioletnich obligacji skarbowych skoczyła o 63 pkt proc., do 3,83 proc., a brytyjskich "pozłacanych" obligacji - o 44 pkt proc., do 3,96 proc. W tym samym czasie rentowność niemieckich bundów wzrosła zaledwie o 23 pkt proc., do 3,38 proc.
Jednak niektórzy bankowcy twierdzą, że ostry wzrost rentowności obligacji, jaki nastąpił w ciągu ostatniego miesiąca, to dobra okazja do zakupów.
Analitycy są zdania, że rentowność amerykańskich i brytyjskich obligacji skarbowych, która pozostaje w odwrotnym stosunku do ceny, może wzrosnąć w tym roku o kolejne 2 pkt proc.
David Oakley
Aline van Duyn
Financial Times
Tłum. E. G.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu