Teraz już tylko cud nad Sekwaną
Francja
Paryż traci złudzenia, że uda mu się utrzymać najwyższy rating kredytowy AAA. - Potrzebujemy cudu, choć chciałbym wierzyć, że to wciąż możliwe - powiedział wczoraj Jean-Pierre Jouyet, szef francuskiego nadzoru finansowego.
Słowa utożsamianego z lewicową opozycją Jouyeta to reakcja na piątkowe obniżenie przez Fitch perspektywy ratingowej ze stabilnej na negatywną. Wcześniej na podobny krok zdecydował się Standard & Poor’s. Francja płaci w ten sposób za problemy strefy euro (jej banki dysponują 65 mld euro greckiego długu) oraz własne perturbacje z finansami. Według prognoz Eurostatu, Francji przez co najmniej dwa lata nie uda się ograniczyć deficytu budżetowego poniżej 5 proc. PKB, co doprowadzi do wzrostu długu publicznego do 91,7 proc. PKB w 2013 r.
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu