Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Agencje ratingowe nie wierzą w polityków UE

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Gospodarka

Kolejna agencja ratingowa straciła wiarę w to, że przywódcy Unii Europejskiej zdołają wypracować rozwiązanie kryzysu zadłużeniowego. Fitch zmienił w sobotę perspektywę ratingową Francji ze stabilnej na negatywną, zaś sześć innych państw wymienił jako kandydatów do zdegradowania na początku przyszłego roku.

- Oceniając efekty szczytu UE 8 - 9 grudnia, Fitch uważa, że całościowe rozwiązanie kryzysu w strefie euro jest technicznie i politycznie poza zasięgiem - napisała agencja.

Podczas brukselskigo szczytu przywódcy wszystkich krajów UE - poza Wielką Brytanią - zgodzili się na zwiększenie dyscypliny finansowej i większą koordynację fiskalną. Jednak już trzy dni później Moodys zapowiedział, że w pierwszym kwartale 2012 r. dokona przeglądu ratingu wszystkich państw unii walutowej, a jeszcze przed szczytem Standard & Poors zagroził obniżeniem oceny 15 państw (wszystkich poza niewypłacalną w zasadzie Grecją oraz Cyprem, który takie ostrzeżenie otrzymał wcześniej).

Francja jest jednym z zaledwie sześciu państw strefy euro, które nadal zachowują najwyższą ocenę wiarygodności kredytowej. Ale według Fitcha z racji ilości posiadanych przez francuskie banki obligacji jest też najbardziej narażona w przypadku rozprzestrzeniania się kryzysu zadłużeniowego. Do tego dochodzą problemy z deficytem budżetowym i długiem publicznym, których obniżanie jest wolniejsze, niż zakładano. Francuscy politycy od dłuższego czasu zapewniają, że zrobią wszystko, by utrzymać notę AAA. Negatywna perspektywa oznacza, że istnieje prawdopodobieństwo obniżenia ratingu w ciągu 12 - 18 miesięcy.

Sześć krajów, którym grozi to już na początku roku, to Belgia, Cypr, Hiszpania, Irlandia, Słowenia i Włochy. Irlandia już pond rok temu musiała skorzystać z pomocy finansowej UE i MFW, zaś Włochy i Hiszpania są teraz najbardziej zagrożone niewypłacalnością.

Dzień przed ostrzeżeniami Fitcha rating Belgii zdegradował o dwa stopnie Moodys - z Aa3 do Aa1 - co uzasadniono przede wszystkim słabnącym wzrostem gospodarczym i kosztami, które ten kraj będzie musiał ponieść w związku z upadłością banku Dexia.

Bartłomiej Niedziński

bartlomiej.niedzinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.