Orban: Rok 2012 będzie bardzo burzliwy dla Węgier
Gospodarka
Węgierski premier Viktor Orban zapowiedział wczoraj, że Węgrów czeka trudny rok, naznaczony kryzysem strefy euro. Jego zdaniem fatalna sytuacja gospodarcza kraju jest efektem zadłużenia unii walutowej. Rząd obniżył też prognozy dotyczące wzrostu gospodarczego Węgier.
Już we wrześniu gabinet Orbana obniżył o połowę - do 1,5 proc. - prognozy wzrostu gospodarczego Węgier; pod koniec listopada poinformował zaś, że wzrost węgierskiego PKB wyniesie między 0,5 a 1 proc. A we wczorajszym telewizyjnym wystąpieniu Orban powiedział, że wyniesie on w2012 r. "0,5 proc. lub mniej". Dodał, że kryzys zadłużenia publicznego w strefie euro może się przedłużyć, ponieważ europejscy przywódcy odrzucili metody szybkiego rozwiązania problemów, jak na przykład emisje euroobligacji.
- To sprawia, że czeka nas bardzo burzliwy rok - mówił Orban, dodając, że dotyczy to nie tylko Europy, ale też Węgier. Bardzo zależne od eksportu - zwłaszcza do Niemiec - Węgry mocno ucierpiały na spowolnieniu gospodarczym strefy euro - wyjaśnia AFP.
Budżet na rok 2012, który ma zostać zatwierdzony 20 grudnia, oparty był na założeniu, że wzrost gospodarczy wyniesie 0,5 proc., a kurs wymiany waluty utrzyma się na poziomie powyżej 300 forintów za euro. Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) przewidziała niedawno, że na Węgrzech nastąpi lekka recesja, rzędu 0,6 proc., spowodowana wzrostem kosztu obsługi węgierskich kredytów oraz znaczącym ograniczeniem wydatków budżetowych.
Budapeszt zwrócił się niedawno o pomoc do MFW i UE, aby uniknąć obniżenia ratingu Węgier i uspokoić rynki po spadku kursu forinta i zwiększeniu rentowności węgierskich obligacji.
Bartłomiej Niedziński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu