Kryzys wymusza zmianę zasad prowadzenia biznesu
Brak zaufania w społeczeństwach nie pozwala wierzyć w zmiany i budzi podejrzenia, że politycy ukrywają prawdę o fatalnym stanie finansów publicznych.
- Dziś kształtuje się nowa rzeczywistość, w której nie wytrwają najsilniejsi, ale ci, którzy się najlepiej dostosują - mówił Mike Kubena, prezes PwC na Europę Środkowo-Wschodnią, podczas sesji "Kapitalizm po kryzysie", w ramach Europejskiego Forum Nowych Idei i VI Kongresu Zarządów Spółek Giełdowych SEG, odbywających się pod koniec września w Sopocie.
Dyskusję ekspertów reprezentujących świat finansów i gospodarki prowadził Mirosław Kachniewski, prezes zarządu Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych, które współorganizowało panel. Uczestnicy kongresu zastanawiali się, jak jest recepta na przetrwanie gospodarczego załamania.
- W najbliższych latach wzrost będzie wolniejszy i będzie niższa stopa zwrotu. Obecnie jest czas na to, by podwyższać podatki i ograniczać wydatki oraz stawiać na innowacje. Konieczne jest także skuteczne przywództwo - diagnozował Mike Kubena.
Z tym ostatnim łatwo nie będzie, bo uczestnicy panelu przyznali, że to właśnie kryzys przywódctwa jest dziś jednym z najpoważniejszych problemów Europy i Stanów Zjednoczonych, a obywatele nie mają poczucia, że politycy wiedzą, jak wyjść z gospodarczych opresji. Zdaniem ekspertów brak zaufania w społeczeństwach nie pozwala wierzyć w zmiany i budzi podejrzenia, że politycy ukrywają prawdę o fatalnym stanie finansów publicznych kolejnych krajów. To między innymi dlatego kryzys z 2008 r. właśnie powrócił i zdaniem wielu uderzy ze zdwojoną siłą.
- Oczekiwaliśmy, że to się samo załatwi, a to wtedy trzeba było zadawać pytania. W związku z tym musimy się zastanowić czy rządy są dobrze zorganizowane i cieszą się zaufaniem społecznym? - pytał prof. Oliver E. Williamson, laureat Nagrody Nobla z ekonomii 2009, wykładowca Uniwersytetu w Berkeley.
Prof. Jerzy Hausner, wykładowca Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, członek Rady Polityki Pieniężnej, były wicepremier oraz minister gospodarki i pracy, przypomniał, że kryzys jest czymś naturalnym w gospodarce. - Natomiast trzeba umieć nim zarządzać. To, co jest dziś najpoważniejsze, to fakt, że obecnie mamy do czynienia z kryzysem systemu zarządzania - powiedział Jerzy Hausner.
Ciekawie na miejsce zachodnich gospodarek i przyczyny kryzysu patrzy Hernando de Soto, ekonomista, prezes Instytutu Wolności i Demokracji, były szef Banku Centralnego w Peru.
- Cechą charakterystyczną rozwiniętych gospodarek nie jest większa ilość zasobów, ale lepsze ich udokumentowanie, co pozwala nimi handlować. I kluczem do sukcesu jest świadomość, jakie mamy dobra i do kogo one należą. Zasada ta powinna zawsze obowiązywać - podkreślał i wytykał, że w przedsiębiorstwach wielokrotnie brakuje wielu dokumentów.
- Podczas kryzysu okazało się, że firmy miały wiele bilansów, w których ukrywano niekorzystne fakty. Nie wiadomo, dlaczego Grecja cierpi? Ponieważ brakuje wielu dokumentów, bilansów itp. - mówił de Soto.
Uczestnicy panelu zgodzili się, że dziś potrzeba globalnych zmian jest wyjątkowo silna. Jerzy Hausner zauważył jednak, że nie jest łatwo wypracować nowe rozwiązanie i np. zastąpić Stany Zjednoczone i dolara, które są kluczowymi czynnikami obecnego ładu gospodarczego. - Trzeba również wracać do zasad ekonomii i hołdowanie zasadzie "za duży, by upaść" jest niedopuszczalne - podkreślał były wicepremier. Hausner zauważył także, że obecnie wzrost trzeba będzie finansować nie długiem, ale z oszczędności.
Maciej Szczepaniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu