Czy EBC podniesie stopy?
Zwalczać niespodziewanie wysoką inflację w strefie euro czy podtrzymać zamierający wzrost gospodarczy: przed takim dylematem stanie w czwartek rada Europejskiego Banku Centralnego (EBC).
Będzie to ostatnie posiedzenie pod przewodnictwem Jean-Claude''a Tricheta. 1 listopada jego miejsce zajmie Włoch Mario Draghi.
Członkowie rady spotkają się w tym razem w Berlinie, a nie we Frankfurcie. Tradycyjnie EBC nie podejmuje decyzji o zmianie stóp procentowych, gdy rada spotyka się poza główną siedzibą banku. Tym razem jednak może być inaczej.
W piątek Eurostat podał wstępne dane o rocznym wskaźniku cen, które pokazują, że inflacja skoczyła we wrześniu z 2,5 aż do 3 proc. Choć to nie są jeszcze ostateczne liczby, ale w ostatnich dwóch latach aż w 20 przypadkach takie oceny dokładnie odpowiadały rzeczywistemu wskaźnikowi wzrostu cen, a w 4 przypadkach odbiegały od niego zaledwie o 0,1 pkt proc.
Zgodnie ze swoim statutem EBC jest zobowiązany do dołożenia wszelkich starań, aby zapewnić stabilność cen, co jest zdefiniowane jako inflacja nie wyższa niż 2 proc. Na razie stopy procentowe w strefie euro wynoszą 1,5 proc.
Eksperci banków Nomura i ING nie spodziewają się szybkiego ich podwyższenia. Powodem jest zamierający wzrost gospodarczy w strefie euro. Zdaniem BNP Paribas oraz Commerzbanku na przełomie tego i przyszłego roku strefa euro ponownie wejdzie w recesję.
W opinii analityków wobec wysokiego poziomu inflacji EBC ma związane ręce i nie może wesprzeć wzrostu poprzez obniżenie ceny pieniądza. Dlatego przynajmniej początkowo będzie próbował mniej ortodoksyjnych metod działania na rzecz lepszej koniunktury. Jedną z nich ma być udzielenie bankom komercyjnym preferencyjnych rocznych pożyczek.
Jeszcze w zeszłym tygodniu ekonomiści ankietowani zarówno przez Bloomberga jak i Reutersa spodziewali się, że we wrześniu inflacja utrzyma się na poziomie 2,5 proc. Eurostat nie podał przyczyn tak nagłego wzrostu. Jednak zdaniem "Wall Street Journal" ważnym powodem może być znaczące osłabienie w ostatnich tygodniach kursu euro do dolara, co przyczyniło się do wzrostu cen paliw i pośrednio wielu dóbr konsumpcyjnych.
Jędrzej Bielecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu