Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

System składany z wielu elementów

Ten tekst przeczytasz w 6 minut

NADZÓR FINANSOWY - Pomysł na nowy urząd kontrolujący rynki finansowe był prosty - stworzyć supernadzór, który będzie działał przy wykorzystaniu powiązań międzysektorowych. Wykonanie tego planu okazało się trudnym zadaniem

Wprowadzenie zintegrowanego systemu nadzoru nad rynkami finansowymi nie jest polskim pomysłem. Takie rozwiązanie pojawiło się już w latach 80., kiedy to na taki system zdecydowały się m.in. Dania, Norwegia i Islandia. W latach 90. do tego grona dołączyły m.in. Szwecja, Wielka Brytania i Australia. Proces nasilił się po 2000 roku i na to rozwiązanie zdecydowała się wtedy większość państw Unii Europejskiej.

- Budowa zintegrowanego nadzoru nad rynkiem finansowym była odpowiedzią na powstawanie w skali światowej instytucji ważnych systemowo i konglomeratów finansowych działających jednocześnie na kilku segmentach rynku finansowego, w tym bankowego i kapitałowego. Wybierając model nadzorowania rynku finansowego w danym kraju, należy m.in. uwzględnić poziom rozwoju gospodarczego kraju, strukturę rynku finansowego oraz istotność funkcjonowania konglomeratów finansowych - mówi Małgorzata Zaleska z zarządu NBP.

Pierwsze przymiarki do stworzenia w Polsce zintegrowanego systemu nadzorczego miały miejsce prawie dekadę temu. Zanim zdecydowano się na powołanie Komisji Nadzoru Finansowego, cztery lata wcześniej, czyli w 2002 roku, podjęto decyzję o połączeniu nadzoru ubezpieczeniowego i emerytalnego.

Zanim do Polski dotarł pomysł zintegrowania nadzoru na poszczególnymi sektorami, nad każdym z nich pieczę sprawowała inna organizacja. Za sektor bankowy odpowiedzialna była powołana w 1998 roku Komisja Nadzoru Bankowego. Jej organem wykonawczym był Generalny Inspektorat Nadzoru Bankowego, który działał w strukturach Narodowego Banku Polskiego. Do głównych zadań tych instytucji należało nadzorowanie banków w zakresie spełniania wymogów prawnych, ocena kondycji polskiego sektora bankowego, a także wydawanie licencji bankowych.

Z kolei nad rynkiem ubezpieczeń nadzór sprawowała Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych.

- Przed powstaniem KNF nadzór nad firmami ubezpieczeniowymi i towarzystwami emerytalnymi sprawowało KNUiFE. O ile sama rola nadzoru nie zmieniła się szczególnie, o tyle zintegrowany urząd nadzoru ma lepsze narzędzia, jeżeli chodzi o takie rynki jak np. bancassurance, gdzie istotna jest rola zarówno ubezpieczycieli, jak i banków - mówi Marcin Tarczyński z Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Z kolei regulatorem rynku kapitałowego był Komisja Papierów Wartościowych i Giełd.

- KPWiG była instytucją wyspecjalizowaną w nadzorze nad rynkiem kapitałowym. Jest to o tyle ważne, że nadzór ten jest niezwykle skomplikowany, obejmuje wiele aspektów: licencjonowanie i nadzór nad instytucjami świadczącymi usługi finansowe, analiza prospektów emisyjnych i wypełniania obowiązków informacyjnych przez spółki, nadzór nad samym obrotem i nieuczciwymi zachowaniami jego uczestników - mówi Mirosław Kachniewski prezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych.

Architektura nadzorcza zmieniła się wraz z powołaniem Komisji Nadzoru Finansowego, czyli w październiku 2006 r. W styczniu 2008 r. KNF została zintegrowana z Generalnym Inspektoratem Nadzoru Bankowego.

- W procesie budowy nadzoru zintegrowanego istotne jest, aby nie następowała tylko integracja struktur organizacyjnych, ale także prawna i sposobu myślenia - zauważa Małgorzata Zaleska.

Dlatego w Europie głównym argumentem, który przytaczali zwolennicy integracji systemów nadzorczych, była postępująca komplikacja rynków finansowych. Ekonomiści zaczęli zauważać, że w takich warunkach jest potrzebna jedna instytucja, która będzie w stanie nadzorować całe grupy finansowe, nie zaś poszczególne obszary ich działalności. Często bowiem w ramach jednej grupy działają spółki bankowe i ubezpieczeniowe. Co więcej, ich działalność rozlewa się na wiele krajów.

Dlatego w październiku 2006 r. powołano w Polsce Komisję Nadzoru Finansowego, która powstała z połączenia Komisji Papierów Wartościowych i Giełd oraz Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. W styczniu 2008 r. KNF została zintegrowana z Generalnym Inspektoratem Nadzoru Bankowego. Tym samym komisja sprawuje nadzór nad rynkami: bankowym, kapitałowym, ubezpieczeniowym i emerytalnym.

Komisja Nadzoru Finansowego ma zapewniać, nie tylko prawidłowe funkcjonowanie rynku finansowego jako całości, ale też edukować klientów. Przy KNF działa również sąd polubowny, który umożliwia rozstrzyganie sporów pomiędzy klientami a instytucjami finansowymi. Komisja ma także kompetencje do rozstrzygania sporów pomiędzy poszczególnymi instytucjami finansowymi. Reprezentuje także interesy Polski na forum międzynarodowym, szczególnie w komitetach Unii Europejskiej, zajmujących się regulacją sektora.

W 2009 roku Urząd Komisji utworzył Centrum Edukacji dla Uczestników Rynku (CEDUR), w ramach którego realizowane są wszystkie inicjatywy edukacyjne. Są one skierowane do wszystkich uczestników rynku finansowego i prowadzone w formie szkoleń, wykładów, konferencji oraz publikacji.

Komisja również na bieżąco przygotowuje szereg publikacji, które pokazują kondycję poszczególnych sektorów m.in. biuletyny miesięczne z wynikami sektora bankowego, OFE, kwartalne raporty o kondycji OFE, dotyczące sytuacji finansowej poszczególnych domów maklerskich.

Zdaniem ekspertów kamieniem milowym w działalności KNF jest sam fakt, że udało się zintegrować nadzór finansowy w trudnych warunkach, jakie zapanowały na rynkach po upadku banku inwestycyjnego Lehman Brothers. Kolejnym ważnym punktem było wydanie rekomendacji ostrożnościowych, które w pewnym sensie wyprzedziły zachowanie rynku, czyli przede wszystkim rekomendacji S, która ograniczyła możliwość zadłużania się w walutach obcych. Dla rynku kapitałowego z kolei ważne okazało się wprowadzenie systemu do elektronicznego śledzenia transakcji. Dzięki temu KNF jest w stanie wyłapać wszystkie manipulacje mające miejsce na rynku kapitałowym.

Rekomendacja S

1 lipca 2006 r.

Bank zakłada, że ubiegający się o kredyt hipoteczny we franku szwajcarskim musi mieć o 20 proc. wyższą zdolność kredytową.

Rekomendacja T

23 grudnia 2010 r.

Zgodnie z nią osoby o dochodach na poziomie średniej krajowej nie dostaną kredytu, jeśli suma rat wszystkich obciążeń w instytucjach finansowych przekroczy 50 proc. zarobków.

Rekomendacja S II

1 lipca 2011 r.

Licząc zdolność kredytową klienta, banki zobowiązane są zakładać, że kredyt jest zaciągany maksymalnie na 25 lat.

@RY1@i02/2011/174/i02.2011.174.050.001a01.801.jpg@RY2@

Jak zmieniał się polski rynek finansowy

Magdalena A. Olczak

magdalena.olczak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.