Podliczanie strat po ciężkim lecie
mimo ostatnich przecen akcji zarządzający nie spodziewają sie, że ten rok skończy się głębokimi spadkami. Liczą na kilkuprocentowe zyski
Zamożni klienci private bankingu liczą straty po zawirowaniach rynkowych z ostatnich miesięcy - wynika z analizy wyników 50 firm inwestycyjnych z siedzibami w Wielkiej Brytanii, na Wyspie Jersey i w Szwajcarii. Jednak niewielu menedżerów spodziewa się powtórki z 2008 r., kiedy portfele skoncentrowane na akcjach skurczyły się o 20 proc. lub więcej. Mają nadzieję, na zwroty na poziomie 5 proc. lub więcej w perspektywie całego roku.
Jak na razie w tym roku najwięcej straciły portfele podwyższonego ryzyka koncentrujące się na inwestycjach giełdowych. Portfele nominowane w euro straciły średnio 11,4 proc., licząc od stycznia, i 7,7 proc. od sierpnia - wynika z analizy firmy Asset Risk Consultants.
Portfele giełdowe nominowane w funtach lub dolarach straciły mniej - odpowiednio 7,1 i 4,5 proc., licząc od początku roku. Jednak w sierpniu spadek wyniósł 6 proc. Indeks FTSE All World osłabił się w sierpniu o 7 proc. Niektóre giełdy zanotowały dwucyfrowe tąpnięcie.
- To było bardzo trudne lato - powiedział Graham Harrison, dyrektor zarządzający w ARC. - Byłoby jednak znacznie gorzej, gdyby menedżerowie realizowali swoje giełdowe optymistyczne scenariusze - stwierdził. Jego zdaniem było więcej dymu niż ognia w przerzucaniu się z obligacji rządowych na akcje przed ich wyprzedażą. Niektórzy menedżerowie byli na wpół przygotowani na kryzys w wyniku kupowania opcji put.
Jak na razie od początku roku portfele akcyjne spadają podobnie jak główne indeksy światowe - wynika z danych ARC, który oblicza stopy zwroty osiągane przez tysiące prywatnych klientów.
Harrison powiedział, że o ile większość zarządzających wciąż mówi o akcjach jako podstawowym wyborze, wielu z nich czeka na stosowny moment, by zdywersyfikować swoje portfele inwestycyjne.
- Pytanie dla zarządzających brzmi: czy jesteśmy na tyle blisko dna, by zwiększyć zaangażowanie? Wielu mówi o znaczącym ryzyku kolejnej przeceny, zakładając, że kryzys dłużny w strefie euro i inne problemy makroekonomiczne szybko się nie skończą. Moim zdaniem zarządzający czekają na ustabilizowanie się sytuacji na rynku - powiedział Graham Harrison.
W tym roku rosną tylko ostrożne portfele, w zależności od waluty, wynika z danych ARC. Dużo większy odsetek stanowią w nich zazwyczaj obligacje, gotówka i alternatywne instrumenty finansowe. Jednak zwroty dla klientów inwestujących w dolarach wynoszą 1,6 proc., licząc od początku roku, i 0,2 proc. dla portfeli nominowanych w funtach - co oznacza stratę w ujęciu realnym. Klienci inwestujący w euro stracili 1,6 proc.
TŁUM. TK
© The Financial Times Limited 2011. All Rights Reserved
Steve Lodge
"Financial Times"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu