OECD: unijna pomoc tylko nieznacznie obniży dług Grecji
Redukcja greckiego zadłużenia publicznego potrwa co najmniej kilka dekad. I to pomimo niedawnego przyznania Atenom przez UE tzw. drugiego pakietu ratunkowego w wysokości 109 mld euro.
Taki wniosek płynie z opublikowanego wczoraj raportu OECD na temat stanu greckiej gospodarki. Choć jego konkluzje są bezlitosne, to według autorów dokumentu przyszłości Aten nie należy postrzegać jedynie w czarnych barwach.
Zdaniem paryskiej organizacji zrzeszającej najbardziej rozwinięte gospodarki świata szybkie doszlusowanie przez Ateny do wymaganej przez traktat z Maastricht 60-proc. granicy długu publicznego jest w praktyce wykluczone. Powodem jest odcięcie niewypłacalnej Grecji od międzynarodowych rynków kapitałowych, które potrwa przez wiele najbliższych lat.
- Dzisiejsze 140-proc. zadłużenie może spaść do poziomu 100 proc. najwcześniej w roku 2035 - czytamy w dokumencie. Jedyną szansą na przyspieszenie oddłużania jest sprawne przeprowadzenie kontrowersyjnego programu prywatyzacyjnego, dzięki któremu Ateny miałyby uzyskać do 2015 r. 50 mld euro, na co naciska Unia Europejska. Jednak nawet jeśli ten ambitny plan uda się wprowadzić w życie, dług może spaść w najlepszym wypadku do 60 proc. dopiero około roku 2035. Plan napotyka olbrzymie opory w samej Grecji, gdzie sektor publiczny obawia się masowych zwolnień i utraty istniejących przywilejów.
Mimo tak pesymistycznych konkluzji z raportu płynie jednak również odrobina nadziei dla greckiej gospodarki. W 2012 r. w kraju nad Morzem Egejskim znów pojawi się wzrost gospodarczy. Będzie on anemiczny (0,6 proc.), jednak dostrzegalny w zestawieniu z najpewniej 3,5 proc. spadkiem PKB w obecnym roku. Motorem napędowym powoli staje się grecki eksport, który rośnie od pierwszego kwartału. Eksperci OECD widzą w tym pierwsze efekty kuracji oszczędnościowej zafundowanej Grekom przez rząd premiera Georgiosa Papandreu, która ma na celu przywrócenie Helladzie gospodarczej konkurencyjności. Raport chwali też Grecję za pierwsze nieśmiałe sukcesy w walce z szarą strefą i powolnej, ale dostrzegalnej odbudowie ściągalności podatków, co w dłuższym okresie musi przełożyć się na znaczące zwiększenie wpływów budżetowych. - Trzeba oddać Grekom sprawiedliwość. W ciągu ostatnich miesięcy tutejszy rząd podjął wiele odważnych i niepopularnych reform, które wkrótce zaczną przynosić pierwsze owoce. Te posunięcia powinny zostać przez Europę zauważone i docenione - komentował podczas prezentacji raportu jeden z dyrektorów OECD Angel Gurria.
Organizacja nie ma dobrych prognoz, jeśli chodzi o bezrobocie. W bieżącym roku sięgnie ono w Grecji 16 proc. W 2012 r. wyniesie 16,4 proc. Inflacja, która pod koniec bieżącego roku ma wynieść 2,9 proc., spadnie natomiast w przyszłym roku do 0,7 proc.
Rafał Woś
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu