Spadek zamówień osłabi koniunkturę
Tylko Polska i Turcja odnotowały w drugim kwartale wzrost eksportu. Pozostałe kraje rynków wschodzących odnotowały jego spadek - wynika z raportu HSBC EMI. Jednak podobnie jak inne państwa szybko rozwijające się Polska odczuwa spadek nowych zamówień.
Indeks HSBC EMI badający koniunkturę w przemyśle krajów wschodzących wszystkich kontynentów spadł w II kw. do 54,2 wobec 55 w pierwszym. To najniższy poziom od dwóch lat.
- W wielu rozwijających się regionach nastąpiło wyraźne spowolnienie wzrostu nowych zamówień eksportowych - mówi Stephen King, główny ekonomista HSBC.
W dodatku zacieśnianie polityki pieniężnej związane z wysoką inflacją w tych krajach powoduje wyhamowanie popytu wewnętrznego. W konsekwencji potężnemu spowolnieniu ulega tempo wzrostu produkcji w Chinach, na Tajwanie, w Korei Południowej, Turcji i Czechach. W Polsce indeks produkcji i nowych zamówień spadał przez cały ubiegły kwartał.
- Jeszcze nie odczuwamy spadku popytu konsumentów zagranicznych na nasze wyroby. Ale zaciskanie pasa przez największe rynki Europy, choćby Wielką Brytanię, musi odbić się na eksporcie dużych państw azjatyckich - mówi Joanna Bancerowska, rzecznik firmy Agros Nova.
Przyznaje jednak, że polscy producenci żywności i przetworów odczuwają spadek popytu wewnętrznego na niektóre wyroby, np. soki czy dania gotowe. Jest to związane z tym, że w koszyku inflacyjnym obok paliw to żywność drożeje najszybciej.
Spadek liczby nowych zamówień zmniejszył presję na wydajność produkcyjną.
- Maleją też zapasy wyrobów gotowych, co oznacza, że firmy nie przewidują istotnej poprawy sytuacji w przyszłości. To nie jest dobra wiadomość dla pracowników, bo w takiej sytuacji firmy ani nie będą znacząco zwiększać zatrudnienia, ani podwyższać wynagrodzeń - zauważa Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan.
Tego, że sytuacja na rynkach wschodzących w II kw. nie jest chwilowa, obawiają się też eksperci HSBC. Choć na początku II kw. uważali, że spowolnienie związane jest z wiosenną katastrofą w Japonii i zaraz się skończy, to teraz nie wykluczają, że może to być wczesne osłabienie przed osłabieniem długofalowym.
Beata Tomaszkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu