Spready z opóźnieniem, ale do końca wakacji
Kluby parlamentarne mnożą projekty dotyczące zmniejszania spreadów walutowych. Sejm miał się nimi zająć na obecnym posiedzeniu, ale stanie się to dopiero na kolejnym - czyli 13 lipca.
- Jeśli będzie wspólna wola klubów, to możliwe jest domknięcie spreadów na następnym posiedzeniu. Możemy pójść szybką ścieżką i będę pilnował tempa - deklarował wczoraj marszałek Grzegorz Schetyna.
Ustawa wciąż ma szanse wejść w życie do końca wakacji, choć na razie do marszałka trafił tylko projekt PO. Ma już pozytywną opinię sejmowych prawników i czeka na procedowanie w komisji finansów. Ale ta ma się zająć łącznie propozycjami PO, SLD i PSL.
Platforma chce ustawowo wzmocnić rekomendację KNF, zgodnie z którą raty kredytów walutowych można będzie spłacać bezpośrednio w walucie kupionej w dowolnym miejscu (np. innym banku lub kantorze). Banki nie mogłyby pobierać za to dodatkowych opłat. Te przepisy mają doprowadzić do obniżenia spreadów. UOKiK w swoich uwagach do projektu zwraca m.in. uwagę na konieczność doprecyzowania warunków, na jakich mogłaby być dokonywana spłata w walucie obcej, np. ile razy można zmienić sposób spłaty.
Swój projekt antyspreadowy ponownie zgłoszą ludowcy - oznajmił wczoraj Waldemar Pawlak. Zgodnie z nim kredytobiorca mógłby wybierać, czy płacić ratę po kursie średnim banku, czy NBP.
Lewica ogłosiła swój projekt w poniedziałek. Wprowadza on m.in. maksymalną wysokość spreadów na poziomie 10 proc.
Z najnowszego raportu Expandera wynika, że najniższe spready we frankach ma BZ WBK (5,55 proc.), a najwyższe Getin Noble (13,91 proc.). W euro najniższy spread ma Bank Millennium (4,92 proc), a najwyższy Getin Noble (10,65 proc.).
Agiel
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu