Polska wlecze się w ogonie Europy
Jesteśmy jednym z najbiedniejszych krajów Unii - nasz PKB na głowę mieszkańca stanowi zaledwie 62 proc. średniej unijnej. Co gorsza, Polska zatrzymała się w pościgu za bogatszymi krajami.
Pod względem zamożności państwa UE dzieli przepaść. Kiedy w najbogatszym Luksemburgu PKB na mieszkańca wynosi aż 268 proc. średniej unijnej, to w najbiedniejszej Bułgarii wskaźnik ten to zaledwie 41 proc. Polska ze swoimi 62 proc. jest piąta od końca - wynika z najnowszych danych Eurostatu. Poza Bułgarią wyprzedzamy Rumunię, Łotwę i Litwę. Za to przed nami są wszyscy nasi południowi sąsiedzi - Węgry (64 proc.), Słowacja (74 proc.) i Czechy (80 proc.). W dodatku coraz wolniej ich gonimy. Jeśli w ciągu pięciu lat - od momentu wstąpienia do UE w 2004 r. do 2009 r. - PKB na statystycznego Polaka urósł z 51 proc. średniej unijnej do 61 proc., czyli o 2 proc. rocznie, to w 2010 r. wzrost wyniósł zaledwie 1 pkt proc.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu