Indeksy w Moskwie rosną mimo ryzyka wyborczego
SZALEJĄCE CENY ROPY i słaby dolar sprawiają, że na rosyjskiej giełdzie przybywa inwestorów
Na pierwszy rzut oka wydaje się to zaskakujące. Rosja odnotowała w pierwszych trzech miesiącach tego roku odpływ kapitału netto w wysokości 21 mld dol. wskutek politycznych i ekonomicznych zagrożeń, które czekają kraj wraz z początkiem nowego cyklu wyborczego. W grudniu odbędą się wybory parlamentarne, a w 2012 r. prezydenckie.
- Inwestorzy, zarówno rodzimi, jak i zagraniczni, obawiają się o przyszłość gospodarki. Czekają na koniec cyklu wyborczego na wypadek jakichś niespodzianek - mówi Chris Weafer, główny analityk w Uralsib, moskiewskim banku inwestycyjnym.
Dobra wiadomość jest taka, że mimo wzrostu rosyjskie akcje wciąż należą do najbardziej niedoszacowanych wśród dużych rynków wschodzących. Stosunek ceny do zysku na rosyjskiej giełdzie wynosi 8 wobec 9,7 w Brazylii, 16 w Chinach i 16,5 w Indiach. Zła wiadomość jest taka, że są powody dla tej stosunkowo niskiej wyceny: ład korporacyjny jest w Rosji permanentnym problemem.
Maklerzy i analitycy uważają, że upolityczniony i źle funkcjonujący system prawny w połączeniu z powszechnym poglądem, że inwestorzy padają ofiarą potężnych interesów politycznych, są do pewnego stopnia uwzględniane w kursach akcji.
Dla niektórych jest to element uroku Rosji. Takie osoby argumentują, że te same problemy dotyczą Brazylii albo Chin, ale w przypadku Rosji ryzyko dużo bardziej się opłaca. - Ład korporacyjny to problem na wielu rynkach wschodzących, ale w Rosji przynajmniej jest on uwzględniany w cenach - mówi Lewis Kaufman, dyrektor zarządzający w amerykańskim funduszu Thornburg Investment Management.
Kreml uwzględnił niektóre z problemów ładu korporacyjnego. Podczas wizyty pod koniec marca w Magnitogorsku prezydent Dmitrij Miedwiediew przedstawił pakiet reform. Wśród zmian jest między innymi dyrektywa, by państwowi urzędnicy ustąpili z rad nadzorczych państwowych firm.
- To z pewnością jest problem i myślę, że rząd zamierza go rozwiązać - powiedział Dmitrij Kriukow, dyrektor inwestycyjny w Verno Capital, funduszu hedgingowym specjalizującym się w inwestycjach na rosyjskim rynku. - Decyzja rządu o usunięciu biurokratów z rad państwowych firm jest dobrym krokiem - mówi.
Jednak wysiłki Kremla, by poprawić wizerunek rynku, zostały w ostatnim czasie w dużej mierze zdyskredytowane z powodu prześladowania kilku aktywnych inwestorów.
W ubiegłym tygodniu, dla przykładu, prokuratorzy ogłosili, że wniosą sprawę karną o oszustwo przeciwko najbardziej znanemu aktywnemu akcjonariuszowi w Rosji, prawnikowi i blogerowi Aleksiejowi Nawalnemu. Nawalny odrzuca te zarzuty - które ciągną się za nim od 2009 r. - jako absurdalne. Większość obserwatorów uważa, że jest to polityczna zemsta za oskarżenia Nawalnego opublikowane na jego stronie internetowej dotyczące korupcji w największych państwowych firmach w Rosji, z których wiele jest notowanych na giełdzie w Londynie.
Bill Browder, przewodniczący rady nadzorczej Hermitage Capital i również aktywny akcjonariusz, który został wydalony z Rosji w 2005 r., mówi o zarzutach przeciwko Nawalnemu: - To standardowa procedura. Kiedy ktokolwiek podnosi sprawę korupcji, natychmiast zostaje przeciwko niemu wdrożona sprawa karna.
Jednym z powodów, dla których ład korporacyjny jest takim problemem, jest wysoce skoncentrowana struktura własności. Dominujący akcjonariusz lub grupa akcjonariuszy postrzegają firmę jako swoją prywatną własność, nawet jeżeli wejdzie ona na giełdę.
Weafer mówi, że 70 proc. pieniędzy zainwestowanych w tym roku w Rosji pochodzi z funduszy zamkniętych, które specjalizują się w ropie i gazie.
@RY1@i02/2011/096/i02.2011.096.000.014a.001.jpg@RY2@
Fot. Reuters/Forum
Od początku roku indeks RTS umocnił się o 4,3 proc.
TŁUM. TK
© The Financial Times Limited 2011. All Rights Reserved
Charles Clover
"Financial Times"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu