Spada japoński eksport
Tsunami uderzyło w japoński eksport. W marcu zmniejszył się on o 2,2 proc. w porównaniu z tym samym miesiącem poprzedniego roku, co oznacza pierwszy spadek od 16 miesięcy.
Takie rezultaty to przede wszystkim efekt problemów przemysłu motoryzacyjnego, który zapewniał 10 proc. całego eksportu. W rezultacie trzęsienia ziemi i tsunami z 11 marca stanęły japońskie fabryki samochodów - Toyoty, Nissana, Hondy i Suzuki. Kataklizm zakłócił łańcuch produkcyjny firm, a tsunami zmyło gotowe do odprawy części samochodowe w portach.
Katastrofa wstrzymała także pracę kilkuset producentów części zamiennych, którzy wysyłali je do Europy i Stanów Zjednoczonych. To negatywnie odbiło się na eksporcie branży motoryzacyjnej, który spadł o niemal 28 proc.
Brak wystarczającej ilości części samochodowych odczuwalny jest na całym świecie. Honda i Toyota musiały tymczasowo wstrzymać pracę swoich zakładów za granicą (m.in. w polskiej fabryce w Jelczu-Laskowicach). Choć produkcja już została przywrócona, powrót do stanu sprzed trzęsienia potrwa jeszcze długo.
Równocześnie nieustannie od 15 miesięcy rośnie import. W marcu wzrósł o kolejnych 11,9 proc. w stosunku do ubiegłego roku. Japońskie władze tłumaczą to rosnącymi cenami na surowce. W marcu Tokio zakupiło o 14,8 proc. więcej ropy. Import rudy żelaza wzrósł o 78,9 proc., a węgla o 39,4 proc.
Jednym z podstawowych problemów japońskich producentów pozostają zakłócenia w dostawie energii elektrycznej. W rezultacie trzęsienia ziemi moce produkcyjne energii atomowej w Japonii skurczyły się o 8 proc. Jedna trzecia rafinerii w kraju przestała działać, uszkodzonych zostało sześć elektrowni węglowych o łącznej mocy ponad 8,3 GWt. W wyniku kataklizmu zginęło i zaginęło 27 tys. osób. Straty gospodarcze szacowane są natomiast na 302 mld dol.
nd
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu