Ameryka traci wiarygodność
AGENCJA STANDARD & POOR’S obawia się, że Waszyngton nie zdoła zmniejszyć długu publicznego. Z tego powodu wczoraj, po raz pierwszy od 70 lat, zagroziła, że obniży wiarygodność kredytową Stanów Zjednoczonych
Powodem decyzji agencji S&P jest brak porozumienia między Republikanami i Demokratami w sprawie ograniczenia narastającego długu publicznego i redukcji deficytu budżetowego. Zdaniem amerykańskich analityków Waszyngton nie dojdzie w tej sprawie do porozumienia przed 2013 r.
- Przeszło dwa lata po wybuchu kryzysu finansowego amerykańscy politycy wciąż nie uzgodnili sposobu naprawy finansów państwa - wskazuje Nikola Swann, analityk S&P.
Zgodnie z przedstawionym przez Biały Dom projektem planu wydatków na najbliższe lata zobowiązania państwa mają urosnąć aż do 20,8 bln dol. w 2016 r. Republikanie spodziewają się nieco mniejszego wzrostu zobowiązań - za 5 lat mają dojść do 19,5 bln dol. Dziś dług państwa wynosi 14,3 bln.
- Demokraci i Republikanie podnoszą prognozy limitu długu, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji. Jeśli zobowiązania rzeczywiście tak bardzo urosną, to inwestorzy będą domagali się znacznie większego oprocentowania w zamian za ryzyko zakupu obligacji skarbu państwa USA - ostrzega Eric Green, menedżer funduszu inwestycyjnego Penn Capital Management.
Decyzja S&P spowodowała wyprzedaż akcji na amerykańskich i europejskich giełdach. Indeks Dow Jones spadł o 1,7 proc., Nasdaq - o 1,8 proc., a giełdy w Londynie, Frankfurcie i Paryżu zakończyły dzień ponaddwuprocentowymi spadkami. Do rekordowego poziomu 1498 dol. za uncję skoczyły ceny złota, a srebra - osiągnęły 43,5 dol., czyli najwyższego od 31 lat. Inwestorzy obawiają się, że trudności finansowe Ameryki doprowadzą do stopniowego osłabienia dolara i szukają pewnych lokat. Wczoraj co prawda kurs euro lekko spadł do 1,4260 za dolara. Było to jednak spowodowane równoczesną obawą o niewypłacalność Grecji.
Przedstawiciele amerykańskiej administracji próbowali wczoraj studzić nerwowe nastroje na rynku. - S&P nie docenia determinacji amerykańskich przywódców do uporania się z problemem długu. Gospodarka Stanów Zjednoczonych zdołała przełamać recesję. Zarówno Demokraci, jak i Republikanie rozumieją konieczność ograniczenia deficytu budżetowego - oświadczyła zastępca sekretarza skarbu Mary Miller. Wypunktowała także błędy S&P z przeszłości. Jej zdaniem agencja systematycznie zaniżała prognozy wzrostu amerykańskiej gospodarki i spadku bezrobocia.
Jednak w ubiegłym tygodniu także MFW uznał, że USA są jedynym z dużych krajów zachodnich, który do tej pory nie zaczął wdrażać wiarygodnego i kompleksowego programu oszczędnościowego.
- Oczywiście rating Stanów Zjednoczonych nie zostanie natychmiast obniżony. Ale decyzja S&P oznacza początek trendu negatywnej oceny amerykańskiego długu i w tym sensie jest bardzo znacząca - powiedział agencji Reutera Axel Merk, menedżer funduszu inwestycyjnego Merk Hard Currency. Zdaniem Toma Porcellego, ekonomisty z funduszu RBC Capital Markets w Nowym Jorku, obniżenie perspektywy ratingu oznacza, że USA nie mogą już bezkrytycznie liczyć na swój status kraju emitenta waluty rezerwowej świata. Dla amerykańskiego dolara pojawia się bowiem konkurencja, przede wszystkim w postaci euro. - Ocena S&P zasadniczo zwiększy presję na Baracka Obamę i Republikanów, aby porozumieli się co do planu redukcji wydatków budżetowych - uważa Peter Buchanan, ekonomista w banku CIBC w Toronto.
@RY1@i02/2011/076/i02.2011.076.000.0008.001.jpg@RY2@
Fot. Corbis/FotoChannels
S&P twierdzi, że Republikanie i Demokraci nie są w stanie porozumieć się w sprawie długu
Jędrzej Bielecki
jedrzej.bielecki@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu