Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Hiszpania wie, jak wychodzić z kryzysu

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Kasy oszczędnościowe muszą zwiększać kapitał. A rynki są informowane o ich stanie posiadania

Na początku kryzysu finansowego Hiszpania miała reputację kraju, który trzyma swoje banki na krótszej smyczy niż inne państwa. Mimo to wybuch paniki na rynku obligacji rządowych odbił się na hiszpańskich instytucjach finansowych. Jednak wysiłki Hiszpanów, by uzdrowić sektor bankowy i zawrócić go na właściwą drogę, sprawiły, że wyprzedzili oni resztę Europy. Widać już pierwsze rezultaty tych działań.

Podobnie jak Dublin Madryt popełnił błąd ekonomiczny, pozwalając taniemu kapitałowi zagranicznemu na rozkręcenie boomu nieruchomościowego. I podobnie jak w Irlandii ryzyko zostało skumulowane w bankach, a konkretnie w silnie upolitycznionym sektorze kas oszczędnościowych zwanych cajas. Jednak hiszpańscy regulatorzy nigdy nie zrezygnowali z kontrolowania tego sektora, tak jak to zrobili ich irlandzcy odpowiednicy. Zabezpieczenia finansowe i konserwatywna polityka rezerw zapobiegły dewastacji bilansów banków. W dodatku rząd właśnie podjął kolejne kroki - po podniesieniu wymogów związanych z transparentnością działania cajas w ubiegły piątek wydał dekret zmuszający kasy oszczędnościowe do dokonania rekapitalizacji do końca roku. Współczynnik kapitału do obciążonych ryzykiem aktywów ma wynieść 10 procent, czyli więcej, niż nakazuje Bazylea III.

Kapitał to najlepsze lekarstwo na straty. Trzeba go tylko znaleźć. Bank Hiszpanii ma narzędzia, by zmusić nienotowane na giełdach cajas do podniesienia kapitału. Sam rząd też będzie musiał trochę wyłożyć.

Bank Hiszpanii nie szczędzi wysiłków, by uspokoić rynki, uczciwie podliczając stan posiadania cajas. Przyjemnie jest widzieć rząd, który zdaje sobie sprawę, że rynkom trzeba mówić prawdę.

By uniknąć irlandzkiego błędu polegającego na wystawienia bankom czeku in blanco finansowanego przez podatników, Madryt musi pozwolić niektórym cajas upaść, a wierzycielom ponieść z tego tytułu straty. To wzmocni zdrowy wstrząs, który Madryt już zafundował zacofanemu światu lokalnych banków kontrolowanych przez polityków. Inne państwa europejskie powinny odrobić tę lekcję.

TŁUM. TK

© The Financial Times Limited 2011. All Rights Reserved

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.