Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Rekordowe ceny żywności grożą zamieszkami

1 lipca 2018

Ceny żywności na świecie pobiły w styczniu kolejny rekord, ogłosiła wczoraj ONZ-owska Agenda ds. Żywności i Rolnictwa (FAO). Ponieważ w najbliższych miesiącach znów będą wzrosty, narasta ryzyko wybuchów niezadowolenia społecznego.

FAO Food Price Index, na który składa się koszyk podstawowych produktów żywnościowych, w styczniu wzrósł o 231 punktów, czyli o 4,3 proc. To siódmy miesiąc z rzędu, w którym wartość indeksu się zwiększyła. Jest on obecnie na najwyższym poziomie, od kiedy FAO w 1990 r. zaczęła go używać do wyliczania ceny żywności. Przekroczył poziom z czerwca 2008 r., gdy wysokie ceny spowodowały falę gwałtownych zamieszek, m.in. w Kamerunie, Egipcie czy na Haiti. Zginęło wówczas kilkaset osób.

Na obecny rekord złożyło się wiele czynników pogodowych - katastrofalna powódź w australijskim stanie Queensland, mroźna zima w stanach Środkowego Zachodu w USA, a także powodzie w Malezji.

Wzrosty w styczniu zanotowały wszystkie części składowe głównego indeksu poza mięsem, które utrzymało się na niezmienionym poziomie. Najbardziej, bo aż o 6,2 proc., wzrosły w styczniu ceny produktów mlecznych i nabiału, na co złożyły się mniejsza podaż oraz zwiększony popyt ze strony Chin i Indii. Produkty zbożowe zdrożały o 3 proc., oleje i produkty pochodne - 5,6 proc., zaś cukier - o 5,4 proc.

Na dodatek nie zanosi się, by trend się odwrócił. - Obecne wysokie ceny prawdopodobnie utrzymają się w następnych miesiącach - mówi ekonomista FAO Abdolreza Abbassian.

Tymczasem to właśnie wysokie ceny żywności były jedną z głównych przyczyn protestów w krajach arabskich, które doprowadziły już do obalenia prezydenta Tunezji, a teraz trwają w Egipcie i w mniejszym stopniu w Algierii, Jordanii i Jemenie. Szczególnie że Egipt jest największym na świecie importerem pszenicy. Dlatego Robert Zoellick, szef Banku Światowego, wezwał polityków, by powstrzymali wzrost cen. - Rok 2008 powinien być sygnałem alarmowym, ale nie jestem pewien, czy wszystkie kraje go usłyszały - powiedział Reutersowi. Niektóre kraje jednak próbują gromadzić zapasy żywności - w zeszłym tygodniu Indonezja kupiła 820 tys. ton ryżu, a Algieria - milion ton pszenicy. Kamerun ustanowił urząd regulujący ceny.

Nie zmienia to faktu, że przed kryzysem żywnościowym 2007/2008 FAO szacowała, że w krajach rozwijających się głoduje bądź jest niedożywionych 870 milionów osób. Dziś - mimo że w skali całego świata rok 2009 był urodzajny - ta liczba zwiększyła się do 925 milionów. Ceny żywności z powrotem zaczęły rosnąć latem zeszłego roku na skutek wielu niekorzystnych zjawisk pogodowych - suszy i pożarów w Rosji oraz innych państwach europejskich, ulewnych deszczy w Australii i zbyt małych opadów w Argentynie.

Wysokie ceny żywności mogą też negatywnie wpłynąć na wzrost gospodarczy, gdyż napędzają one inflację. Już teraz zmaga się z nią kilka państw azjatyckich, co z kolei powoduje prawdopodobieństwo podniesienia stóp procentowych.

Bartłomiej Niedziński

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.