Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczęśliwy nowy rok - nie teraz

27 czerwca 2018

Brak politycznego przywództwa zagrożonych krajów jest przyczyną rozszerzania kryzysu w Europie

Europejskie kryzysy szanują czas świąt. To w końcu stara Europa. Dotkliwy kryzys na rynku obligacji zatrzymał się w połowie grudnia i powrócił w ubiegłym tygodniu.

Panika wybuchła, kiedy rentowność obligacji wzrosła, a euro tąpnęło. Rozważmy fundamentalną zmianę, do jakiej doszło: Europa Zachodnia jest obecnie uważana za obciążoną wyższym ryzykiem niż Europa Środkowa i Wschodnia.

W ubiegłym tygodniu na radarze międzynarodowych inwestorów znalazła się Belgia. W tym roku jej dług narodowy przekroczy sto procent PKB. Belgia ma również najwyższe spośród wszystkich krajów europejskich zaangażowanie w dług Irlandii w stosunku do PKB. Pilnie potrzebuje silnego rządu, który podejmie niepopularne decyzje o uporządkowaniu sytuacji w bankach, zreformuje system zabezpieczeń społecznych i przywróci finanse publiczne na stabilną, długoterminową trajektorię.

Rentowność 10-letnich obligacji włoskich rosła. Niebezpieczeństwo w tym kraju polega na politycznej destabilizacji podobnej do tej w Belgii. Na szczęście Włochy mają mocniejszy sektor bankowy.

Brak politycznego przywództwa, zarówno na poziomie narodowym, jak i europejskim, jest przyczyną rozszerzania się kryzysu. Manifestacją braku przywództwa jest konsensus polityczny panujący w UE, że kryzys skoryguje się sam i że potrzebne jest jedynie zwiększenie płynności. To błąd. To, że kryzys trwa i sam się napędza, jest wynikiem dwóch współgrających ze sobą elementów: połączonego kryzysu wypłacalności oraz kryzysu konkurencyjności. By zaradzić temu drugiemu, południowa Europa potrzebowałaby natychmiastowej deflacji. Płace i ceny powinny spaść o 30 procent, by zrównać się z poziomami z północnej części strefy euro. Można sobie wyobrazić, że peryferie poradzą sobie z problemem konkurencyjności albo problemem zadłużenia, ale z pewnością niejednocześnie, bez dewaluacji lub ogłoszenia upadłości.

TŁUM. TK

© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved

Wolfgang Muenchau

"Financial Times"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.