Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

W Krakowie na mieszkanie zarobisz, pracując 12 lat

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Nieruchomości

Gdzie są najdroższe mieszkania? Wiadomo - w stolicy. Ale gdy pod uwagę weźmie się zarobki, to się okaże, że największe trudności z zakupem własnego lokum mogą mieć krakowianie. Za przeciętną pensję w stolicy Małopolski (2514 zł netto) można kupić tylko 0,36 mkw. mieszkania, co oznacza, że na 50-metrowe M3 pracować trzeba 11,5 roku. Tymczasem warszawiak może za swoją pensję (3289 zł) kupić 0,38 mkw., a na 50-metrowe mieszkanie stać go po 10,8 roku.

Jak wynika z wyliczeń firmy Open Finance i portalu Domy.pl, na drugim, lepszym pod względem mieszkaniowym krańcu Polski znajdują się Gorzów Wielkopolski i Łódź - tam na własne mieszkanie trzeba odłożyć średnie pensje z - odpowiednio - 5,4 i 6,5 roku pracy.

- To, że nominalnie ceny mieszkań są najwyższe w Warszawie, jest efektem m.in. wysokich marż deweloperów - ocenia prof. Jacek Łaszek z warszawskiej SGH. Rzeczywiście, choć w ostatnim czasie spadły, to na tle innych miast nadal robią imponujące wrażenie. Z danych NBP wynika, że średnia stopa zwrotu (zysk w stosunku do kapitału zaangażowanego przez dewelopera w inwestycję) wynosi obecnie w Warszawie ok. 16 proc., podczas gdy w np. w 2006 roku było to 22 proc. Ale dla porównania - w Łodzi stopa zwrotu wynosi 6-7 proc.

W stolicy za metr mieszkania trzeba obecnie zapłacić średnio 8,5 tys. zł, w Krakowie 6,9 tys. zł, a w Poznaniu - 5,9 tys. zł. Na przeciwległym biegunie cenowym znajdują się: Gorzów Wielkopolski (2,9 tys. zł), Katowice (3,9 tys. zł) i Łódź (3,8 tys. zł). Tak duże rozpiętości w poszczególnych miastach wynikają przede wszystkim z cen działek budowlanych. Bo choć ostatnio spadają, to i tak np. w Warszawie średnio trzeba zapłacić 890 zł za mkw. (w centrum nawet 4,5 tys. zł). Dla porównania w Łodzi ceny zaczynają się od 90, a w Rzeszowie od 39 zł za metr.

Znacznie krócej niż Polacy muszą oszczędzać na mieszkanie obywatele zachodnich krajów Unii Europejskiej. Średnia dla tych krajów to 4-5 lat, z kolei w Stanach Zjednoczonych - tylko 3,5 roku. Przyczyna jest banalna: choć mieszkania z reguły są tam droższe, to Niemcy, Irlandczycy czy Duńczycy zarabiają jednak 4-6 razy więcej niż Polacy. Na przykład statystyczny Niemiec może sobie kupić za roczne wynagrodzenie 10,2 mkw. mieszkania, Duńczyk - 10 mkw, a Irlandczyk - 10,4 mkw.

0,38 mkw. mieszkania może kupić statystyczny Warszawiak za miesięczną pensję

10,8 roku musi pracować mieszkaniec stolicy na 50-metrowe mieszkanie

5 lat pracuje na 50-metrowe mieszkanie berlińczyk

Ewa Wesołowska

ewa.wesolowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.