Dziennik Gazeta Prawana logo

Agencje nie wierzą w unijną solidarność. Obowiązuje tu zasada "ratuj się, kto może"

3 lipca 2018

Moody’s obniżyła kredytową wiarygodność Unii Europejskiej ze stabilnej na negatywną

Agencja ratingowa zachowała przy tym maksymalną notę Unii Aaa. Jej eksperci są zdania, że w razie zaostrzenia kryzysu zadłużenia priorytetem dla największych krajów UE będzie dbanie o spłatę własnych zobowiązań, a nie wspieranie zadłużonych państw Południa.

Ratingowi eksperci najwyraźniej nie wierzą w zapewnienia kanclerz Angeli Merkel, która przekonuje, że Niemcy wykażą solidarność wobec europejskich partnerów, i sugeruje konieczność wzmocnienia roli Europejskiego Banku Centralnego w walce z kryzysem. Zdaniem agencji po ewentualnej emisji euroobligacji, czemu na razie sprzeciwia się Berlin, ale co wygląda w średniej perspektywie prawdopodobnie, czołowe gospodarki nie będą traktowały ich spłaty priorytetowo. Najważniejsza pozostanie bowiem i tak obsługa obligacji narodowych. Ale to niejedyny powód takiego kroku.

"Zmiana perspektywy odzwierciedla negatywną perspektywę ratingu Aaa kluczowych płatników do unijnego budżetu: Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii i Holandii, które razem odpowiadają za ok. 45 proc. budżetu UE" - czytamy w opublikowanym przez nowojorską agencję oświadczeniu.

W lipcu negatywną perspektywę zyskały najwyższe ratingi Holandii, Luksemburga oraz Niemiec. Z kolei Austria i Francja zostały zdegradowane do poziomu Aa+. Francuzi ze względu na znacznie gorszą od Niemiec kondycję finansów publicznych i mniejszą konkurencyjność gospodarki. Austria głównie ze względu na silne uczestnictwo w sektorze bankowym niepewnych Węgier.

Jak zauważają media w Europie, decyzja Moodys odbiła się na rentowności obligacji najważniejszych państw Unii. Niemieckie dziesięciolatki wzrosły o 4 pkt bazowe do 1,42 proc. Rentowność papierów brytyjskich skoczyła o 5 pkt bazowych do 1,7 proc., holenderskich - o 6 pkt bazowych do 1,82 proc., a francuskich - o 2 pkt bazowe do 2,21 proc.

Co ciekawe, na złe wieści zza oceanu nie zareagowała wspólna waluta. Euro na otwarciu zyskało w stosunku do dolara 0,2 proc.

Michał Potocki

michal.potocki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.