Madryt coraz bliżej nowego programu pomocowego
Hiszpania
Premier Hiszpanii Mariano Rajoy po raz pierwszy zasygnalizował w piątek, że może wystąpić o ochronę przed bankructwem do Brukseli. To oznaczałoby zawarcie formalnego porozumienia z Europejskim Instrumentem Stabilizacji Finansowej (EFSF) zawierającego warunki pomocy. W czwartek prezes EBC Mario Draghi ostrzegł, że podpisanie takiej umowy jest niezbędne, zanim bank wznowi skup hiszpańskich obligacji. Dlatego zapowiedź Rajoya natychmiast spowodowała spadek rentowności hiszpańskich obligacji poniżej krytycznej wartości 7 proc.
Do tej pory Rajoy wstrzymywał się z wystąpieniem o pomoc w znacznym stopniu dlatego, że po doświadczeniach Grecji poddanie się warunkom Brukseli jest uznawane przez Hiszpanów za uwłaczające. Jednak wiele wskazuje na to, że porozumienie z EFSF nie będzie zawierało wielu nowych elementów ponad to, co już robi hiszpański rząd. W piątek Rajoy przedstawił projekt budżetu na nadchodzące dwa lata, który zawiera plan cięć wydatków państwa i podniesienie podatku o łącznej wartości aż 103 mld euro. Jednocześnie premier narzucił 17 regionom kraju górny limit długu odpowiadający zaledwie 15 proc. ich PKB. Dzięki tym działaniom deficyt budżetowy królestwa ma spaść do 2,8 proc. PKB w 2014 r.
- Nie będziemy już wprowadzali dodatkowych cięć, bo nie są one potrzebne, aby wypełnić obietnice, które złożyliśmy Brukseli - powiedział wczoraj w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji ABC minister gospodarki Luis de Guindos.
Dwa dni wcześniej Hiszpanów pochwaliła także dyrektor MFW Christine Lagarde. Jej zdaniem gdyby doszło do porozumienia o bailoucie, fundusz nie stawiałby już żadnych dodatkowych warunków.
Jędrzej Bielecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu