Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

SKOK pod wzmożonym nadzorem

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Posłowie zabierają się do gruntownych porządków w spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych (SKOK). Zamierzają objąć je podobnym reżimem co banki. Kasy reagują zarzutami niekonstytucyjności tych planów

Złożony już w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych (Dz.U. z 1996 r. nr 1, poz. 2 z późn. zm.) przewiduje, że oszczędności 2,5 mln członków kas będą zabezpieczone przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny. To fundamentalna zmiana, która upodobni SKOK do banków. Rozszerzyć ma się także nadzór Komisji Nadzoru Finansowego nad nimi. W samych kasach ma być też bardziej demokratycznie, bo ustawa będzie gwarantowała kadencyjność zarządów i rad nadzorczych.

Nadzór państwowy

Od 27 października 2012 r. SKOK zostaną objęte nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego na mocy poprzedniej nowelizacji i będą musiały poddać się niezależnemu audytowi. Poselski projekt idzie jednak dużo dalej. Rozszerza i precyzuje zasady nadzoru KNF, upodobniając je do nadzoru nad systemem bankowym. Komisja będzie mogła m.in. wydawać rekomendacje SKOK i karać je za podawanie nieprawdziwych informacji. Będzie też mogła podjąć decyzję o ustanowieniu w kasie lub w Kasie Krajowej zarządcy komisarycznego, gdy ich działalność wykazywać będzie rażące lub uporczywe naruszanie przepisów prawa.

- Chcemy dać więcej uprawnień KNF, bo chcemy mieć pewność, że zarządzanie środkami klientów SKOK jest prawidłowe. KNF to niezależna publiczna instytucja - argumentuje Sławomir Neumann (PO), poseł reprezentujący wnioskodawców.

Jego zdaniem skoro SKOK udzielają pożyczek czy zbierają lokaty, to powinny być tak samo bezpieczne jak banki.

- Nadzór KNF będzie znacznie uproszczony w porównaniu do nadzoru nad bankami spółdzielczymi. Ale wprowadzony być musi. Muszą być ustalone jakieś dobre praktyki, które będą przekładać się na dobre zarządzanie pieniędzmi obywateli. Bo przecież te pieniądze to nie są prywatne środki panów z Kasy Krajowej SKOK - dodaje poseł Neumann.

- Dla zwykłego Kowalskiego nie ma różnicy między usługami oferowanymi przez banki, a tymi oferowanymi przez SKOK. Natomiast dzisiejszy brak nadzoru nad systemem SKOK generuje zagrożenia systemowe - przekonuje Jerzy Bańka, wiceprezes Związku Banków Polskich.

Depozyty bezpieczniejsze

Dziś depozyty złożone w SKOK nie są objęte obowiązkowym systemem gwarancji prowadzonym przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

- System funkcjonujący w SKOK ma charakter dwuczęściowy, ale opiera się głównie o instytucje ubezpieczenia depozytów przez towarzystwo ubezpieczeń wzajemnych, które stanowi część systemu SKOK. To było negatywnie oceniane przez nadzór. W sytuacji zagrożenia wypłacalności SKOK nie ma pewności, czy taki system spełniłby swoje zadanie - uważa Jerzy Bańka.

Według niego objęcie depozytów ochroną Bankowego Funduszu Gwarancyjnego realizuje oczekiwania klientów kas i wzmacnia bezpieczeństwo ich pieniędzy. Projekt wydziela też odrębny fundusz dla kas, który będzie sukcesywnie tworzony i z którego będą ewentualnie dokonywane wypłaty na wypadek niewypłacalności poszczególnych SKOK.

- To sprawiedliwe rozwiązanie, które respektuje także interesy banków, które ogromnym wysiłkiem tworzyły fundusz gwarancyjny - podkreśla wiceprezes Bańka.

- Depozyty zgromadzone w SKOK były i są bezpieczne. Po co mają być jeszcze bardziej bezpieczne? Przecież to oznacza tylko wyższe koszty obsługi. A to nie jest korzystne dla członków SKOK - uważa jednak Stanisław Karczewski (PiS), wicemarszałek Senatu.

Posłowie PO proponują także ustawowe wprowadzenie kadencyjności w zarządach i radach nadzorczych kas.

- Proponujemy kadencyjność stanowisk nie dlatego, że uważamy, że ktoś ma odejść, ale dlatego, że członkowie zarządów i rad nadzorczych powinni mieć demokratyczny mandat - podkreśla Sławomir Neumann.

Jego zdaniem dziś władza Kasy Krajowej nad systemem SKOK jest za szeroka.

- A my mówimy, że najważniejsi są klienci SKOK. Ci ludzie, członkowie kas, a nie parę osób z Sopotu. Przywracamy normalne zasady zrzeszania się, które tkwiły u podłoża zakładania kas. Ludzie się zrzeszali, żeby mieć spółdzielnie i móc o czymś decydować - przekonuje poseł Neumann.

Jednak w opinii Krajowej Kasy rozwiązania zawarte w projekcie utrudnią jej realizację ustawowych zadań i pozbawią źródeł finansowania. Ponadto proponowane zasady kadencyjności są nawet dalej idące niż w przypadku innych instytucji finansowych, w szczególności banków spółdzielczych, towarzystw ubezpieczeń wzajemnych, domów maklerskich czy krajowych instytucji płatniczych.

Banki połkną SKOK

SKOK mają jeszcze jedną obawę: chodzi o art. 74c projektu, który przewiduje możliwość przejęcia SKOK nie tylko przez inną kasę, lecz także przez bank. Ponadto art. 74h dopuszcza zbywanie wierzytelności przez SKOK nie tylko na rzecz innych SKOK, lecz także banków. To, zdaniem przedstawicieli kas, zaciera ich odmienność wobec banków, praktycznie ujednolicając zasady funkcjonowania obu typów instytucji.

- Przepis o przejęciu SKOK przez bank został sformułowany bez uwzględnienia, że na gruncie aktualnych przepisów prawa bankowego bank może połączyć się tylko z innym bankiem lub instytucją kredytową - przyznaje Jerzy Bańka ze ZBP.

Tymczasem ustrój SKOK różni się w sposób zasadniczy od banków. Kasy mogą bowiem oferować swoje usługi tylko swoim członkom, a nie wszystkim zainteresowanym.

- Wprowadzenie takiej zmiany wymagałoby zmian w prawie bankowym - sugeruje Bańka.

Spór o konstytucyjność

Wszystko to sprawia, że pojawiają się zarzuty o niekonstytucyjność. Przedstawiciele kas uważają, że zmiany godzą w wolność gospodarczą.

- Projekt w sposób niebywały próbuje zmienić obecne zasady działalności spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych, niezależnych instytucji finansowych - oburza się Andrzej Dunajski, rzecznik prasowy Kasy Krajowej SKOK.

- SKOK zawsze zarzucają, że zmiany, które ich dotyczą, są niekonstytucyjne. Dla mnie to nie nowość - odpowiada na to poseł Neumann.

Politycy opozycji uważają jednak, że wnioskodawcom chodzi o zniszczenie pozycji kas w Polsce.

- Odbieram ten projekt jednoznacznie politycznie. To skok Platformy Obywatelskiej na SKOK. Na ich niezależność. A przecież te kasy mają olbrzymie tradycje, są świetnie zarządzane - komentuje wicemarszałek Karczewski.

- SKOK działają na zbliżonych do naszych zasadach od stu lat w stu krajach świata. Nie są organizacjami partyjnymi: są po to, żeby dobrze służyć ludziom i bronić ich przed lichwą - przekonuje też Andrzej Dunajski, rzecznik prasowy Kasy Krajowej SKOK.

I chwali się, że tegoroczny lipcowy światowy kongres Kas Kredytowych, który odbył się w Gdańsku, był ogromnym sukcesem polskich SKOK.

- Polacy byli stawiani całemu światu za wzór kas kredytowych, z czego możemy być dumni - akcentuje rzecznik.

@RY1@i02/2012/149/i02.2012.149.18300070f.802.jpg@RY2@

SKOK w liczbach

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.