Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Firmy produkują taniej. Pytanie, jak długo

27 czerwca 2018

Surowce

Ceny większości surowców na światowych rynkach są niższe niż przed rokiem. Miedź kosztuje ok. 7730 dol. za tonę, w lipcu 2011 r. było to 9680 dol. Tańsze - o ponad 23 proc. - jest aluminium. O niemal 28 proc. potaniał pallad, wykorzystywany w produkcji katalizatorów do samochodów. Do niedawna taniała też ropa naftowa. Jeszcze pod koniec czerwca baryłka kosztowała niespełna 90 dol., o prawie jedną czwartą mniej niż w połowie 2011 r. Ten odwrót od surowców ekonomiści tłumaczą zgodnie - niepewną przyszłością gospodarczą największych światowych potęg.

Krzysztof Wołowicz, dyrektor departamentu analiz TMS Brokers, zwraca uwagę, że spadek cen surowców na świecie już przekłada się na niższe koszty u polskich producentów. W czerwcu ceny produkcji (tzw. PPI) wzrosły o 4,4 proc. r./r, czyli mniej niż oczekiwali ekonomiści. Jeszcze w styczniu rosły w tempie 7,9 proc.

- Wolniejszy wzrost PPI w przyszłości będzie powodował spadek inflacji konsumenckiej. Skoro w firmach zmniejszają się koszty, a niski popyt ogranicza produkcję, przedsiębiorcy będą ciąć marże. To spowoduje obniżenie cen detalicznych - twierdzi Krzysztof Wołowicz.

Przemysł zyskał też na tym, że w czerwcu ceny ropy - surowca, który jest jednym z najbardziej kosztogennych - osiągnęły tegoroczny dołek. Ropa była tańsza nawet w przeliczeniu na złote - w porównaniu z 2011 r. o ok. 6 proc.

Ale od początku lipca ceny ropy znów idą w górę. Pod koniec ubiegłego tygodnia baryłka kosztowała ponad 107 dol. Licząc w złotych, surowiec jest droższy o 12 proc. niż przed rokiem. I to jest jeden z powodów, dla których nie można do końca skreślić surowców z listy zagrożeń dla inflacji. Ropa drożeje, bo rośnie napięcie na Bliskim Wschodzie. - Jeśli ryzyko polityczne będzie rosło, mamy kłopot - mówi Jakub Borowski, główny ekonomista Kredyt Banku.

Jeszcze trudniej prognozować pogodę i jej wpływ na ceny zbóż. Susze w USA i powodzie w Rosji wywindowały ceny pszenicy i kukurydzy do poziomów nienotowanych od kilkunastu miesięcy. Dziś są wyższe o 17 proc. niż przed rokiem. Kukurydza podrożała już o jedną trzecią.

- To powód, dla którego w krótkim czasie inflacja może być podwyższona - ocenia Piotr Bujak, ekonomista Nordea Banku. Jeśli wyższe ceny zbóż się utrzymają, ich wpływ na inflację może być widoczny pod koniec roku. Wcześniej jednak są żniwa. Jak mówi Dariusz Winek, ekonomista BGŻ, obecny skok cen może być spekulacją - inwestorzy chcą jeszcze zarobić, spodziewając się ich spadku po zbiorach.

@RY1@i02/2012/141/i02.2012.141.00000060a.802.jpg@RY2@

Jak rosną ceny konsumenckie i producenckie

Marek Chądzyński

marek.chadzynski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.