Berlin płaci cenę za oś Paryż - Madryt - Rzym
Unia Europejska
Niemcy coraz mocniej odczuwają skutki kryzysu finansowego w Europie. Koszt ubezpieczenia niemieckich 10-letnich obligacji wzrósł od marca tego roku z 70 tys. dol. za 10 mln dol. długu do 104 tys. dol. Taka sama polisa w przypadku obligacji USA kosztuje 70 tys. dol., a Wielkiej Brytanii 50 tys. dol.
Inwestorzy mają rosnące wątpliwości co do stabilności finansowej Niemiec. Obawiają się, że Berlin będzie musiał przejąć znaczną część kosztów ewentualnego bankructwa Hiszpanii, a może i Włoch. Berlin ma 30-procentowy udział w Europejskim Funduszu Stabilizacji (ESM), który przeprowadziłby ewentualną akcję ratunkową.
Innym powodem niepokoju jest spójny front Francji, Włoch i Hiszpanii, który powstał po zwycięstwie w wyborach prezydenckich Francois Hollande’a. Przywódcy trzech krajów domagają się m.in. przejęcia przez Niemcy współodpowiedzialności za dług wszystkich państw eurolandu poprzez utworzenie Euroobligacji. Izolowana Angela Merkel na razie mówi "nie".
Kwestia euroobligacji i zasad udzielania bailoutów będzie jednym z tematów rozpoczynającego się w czwartek szczytu UE. Koalicja Południa, czyli sojusz Paryż - Rzym - Madryt, proponuje, by programy pomocowe były uruchamiane automatycznie, gdy wzrasta rentowność 10-letnich obligacji zagrożonych państw. Proponuje również zwiększenie roli EBC w finansowaniu bankrutów.
Jędrzej Bielecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu